Około 50 osób demonstrowało w środę przed gmachem Sejmu przeciwko nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Pikietę zorganizowała Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność". W tym czasie w Senacie trwała debata nad uchwaloną przez Sejm nowelizacją.
Publikacja: 2 marca 2011, 14:26 Aktualizacja: 2 marca 2011, 14:34
W pikiecie wzięli udział m.in. przedstawiciele Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Śląskiego, Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstranci trzymali transparenty z napisami: "Stop pozornym reformom", "Stop ustawie".
Przewodniczący zarządu regionalnego NSZZ "Solidarność" Mazowsze Andrzej Kropiwnicki uważa, że ustawa nie powinna zostać przyjęta, ponieważ zaszkodzi szkolnictwu wyższemu. "Ta ustawa jest przeciwko rozwojowi nauki, zlikwiduje status niezależności pracownikom uczelni - swobodnej pracy, pogłębi niedofinansowanie uczelni, a także utrudni życie zwykłym studentom. Rozwiązania proponowane w ustawie nie powinny obowiązywać w nowoczesnym państwie" - podkreślił.
"Apelujemy do posłów, aby nie przyjmowali tej ustawy. Jest czas jeszcze, aby zahamować te zmiany. Nie chcemy przecież obniżenia poziomu nauki w Polsce" - dodał.
Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz powiedział PAP, że obrady Senatu to dobry moment, żeby Senat wniósł poprawki, postulowane przez środowisko związkowe. "Apelujemy jednocześnie do Sejmu, aby tych poprawek Senatu nie odrzucał" - powiedział PAP Broniarz.
Obecny na demonstracji poseł PiS Artur Górski powiedział, że jest wiele miejsc w ustawie, które "budzą niepokój"
Jak dodał, związki zawodowe mają przede wszystkim zastrzeżenia wobec przepisów regulujących zatrudnienie pracowników uczelni. Chodzi np. o przepis pozwalający rektorowi na zwolnienie wykładowcy bez konieczności uzyskania zgody senatu uczelni a jedynie po zasięgnięciu jego opinii.
"To, co kiedyś było chlubą uczelni wyższych, a więc demokratyczna zasada podejmowania decyzji, wysoka pozycja senatu, znika. Teraz ciężar decyzyjny zostaje przesunięty na rektora. Obniżenie pozycji senatu może doprowadzić do tego, że w ciągu kilku najbliższych lat pozycja rektora nabierze tak istotnego znaczenia, że organa kolegialne czy też związki zawodowe stracą jakąkolwiek rolę w funkcjonowaniu uczelni" - tłumaczył prezes ZNP.
Dodał, że związki zawodowe zabiegają o zapisanie w ustawie planu podwyższania pensji pracownikom naukowymi i akademickim, bo wymogłoby to odpowiedni wzrost nakładów na ten cel w przyszłorocznym budżecie. "Mówiąc o niedostatkach ustawy, w tym także o niedostatkach finansowania, chcemy zwrócić uwagę tych, którzy tworzą projekt ustawy budżetowej na 2012 rok. Dlatego mówimy o tym z wielomiesięcznym wyprzedzeniem" - podkreślił.
Obecny na demonstracji poseł PiS Artur Górski powiedział PAP, że jest wiele miejsc w ustawie, które "budzą niepokój". "Po przyjęciu ustawy nie będzie gwarancji zachowania praw dla nauczycieli akademickich. Będą mogli w sposób swobodny zostać zwolnieni przez swoich rektorów. Znacznie obniży się także ranga habilitacji, zniechęcając naukowców do awansu naukowego" - mówił. Jak zaznaczył, kontrowersje budzi też zapis, że profesorowie będą musieli pytać o zgodę swoich szefów, jeśli zechcą pracować na innych uczelniach. "Nie zgadzam się również z wprowadzeniem częściowej odpłatności za studia. Może to spowodować, że rektorzy zamiast dbać o poziom nauki, będą zajmować się finansami" - zaznaczył.
1: Mark z IP: 95.41.235.* (2011-03-03 01:26)
Projekt ustawy o szkolnictwie wyższym, przyjety już przez Sejm jest niedopracowany, antydemokratyczny / wzmacnia autorytarna władzę rektora , który praktycznie może w sprawach kadrowych robic co mu wpadnie do głowy. Zwolnić nawet wybitnego profesora? Bez problemu. Zabronić mu pracę z ośrodkiem krajowym, obcym, urzędami i instytucjami na zasadach etatowych - wystarczy pismo . Odmawiam. Nawet gdyby to było korzystne dla uczelni w której pracuje na pierwszym etacie. Wczesniejsze propozycje - praca po doktoracie w innej uczelni w tym świetle staje się kpnią
i kopniakiem dla niewygodnych itd. Rektor - doktor nauk? Brzmi ciekawie lecz
dla osób spoza uczelni. Szyka ścieżka awansu. Tylko czy mógłby on zasiadac w Komisji obrony prac habilitacyjnych? Czy wogóle uczestniczyc w procedurze głosowania nad ocena prac: habilitacyjnych, profesorskich? Obniżono range Senatu / konsultacyjna /. Kto podskoczy utraci zgodę pracy dodatkowej. Ponadto ogranicza prace nad projektami Unii i krajowymi nowe zarządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego oraz Nauki i Szkolnictwa W. poprzez uniemożliwienie pracy nad projektami osobom związanym z nadzorem nad projektami. Czyli kierownicy projektów nie mogą uczestniczyć w pracach nad
ich przygotowaniem, opracowywaniem na etapie kreowania,aplikacji. i innymi czynnościami, a zwłszcza, gdy ich profil jest zgodny z ich pracą programowa na uczelni, instytucie czy w strukturze administracyjnej instytucji zarządzania projektem. To jest chore rozwiazanie. Zablokuje inicjatywę kreowania innowacyjnych projektów bo praktyka jest taka - ludzie angażują się w kreowanie , forsowanie projektu o ile potem mogą uczestniczyć w jego realizacji. Nepotyzm czy komoterstwo doboru można eliminować innymi metodami. Cel Pani minister

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą - poinformowało w niedzielę biuro prasowe PiS. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w piątek.