W sobotę w Manowie (Zachodniopomorskie) wmurowano akt erekcyjny pod budowę Ośrodka Szkoleniowo - Edukacyjnego Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego.
Publikacja: 12 lutego 2011, 16:14 Aktualizacja: 12 lutego 2011, 16:30
Będzie to jeden z największych tego typu obiektów w kraju. W ośrodku, który powstaje na terenie kilkuhektarowej strzelnicy myśliwskiej, ma być prowadzona edukacja ekologiczna dzieci i młodzieży, zajęcia dla myśliwych oraz badania związane z gospodarką łowiecką.
Polski Związek Łowiecki (PZŁ) zakłada, że z edukacyjnej oferty ośrodka w Manowie skorzysta rocznie ok. 4 tys. osób. Natomiast badania mają tu prowadzić naukowcy z Poznania, Krakowa, Szczecina i Koszalina.
Łowczy koszalińskiego okręgu PZŁ Janusz Rynkiewicz poinformował w sobotę, że jeden z planowanych projektów badawczych będzie związany z możliwości uprawiania przez rolników roślin, które nie byłyby zjadane przez tzw. zwierzynę grubą, czyli jelenie, dziki i sarny,
Ośrodek w Manowie będzie miał powierzchnię 1 215 mkw. Koszt jego budowy wynosi ok. 3 mln zł. Prace są finansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Oddanie ośrodka do użytku planowane jest na lipiec bieżącego roku.
Według uczestniczącego w uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego, ośrodek w Manowie dzięki szerokiej ofercie będzie bardzo ważnym miejscem na mapie Polski.
Liczy na to również wójt Manowa Roman Kłosowski, który podkreślał, że gmina należy do najbardziej zalesionych w kraju (lasy zajmują 67 proc. jej powierzchni).
"Otwarta w nadleśnictwie sala edukacyjna jest oblegana przez dzieci i młodzież. Zainteresowanie tym obiektem, większym i doskonalszym, z pewnością będzie jeszcze większe" - dodał wójt.
1: Niech mniej nas mordują z IP: 87.207.247.* (2011-02-12 16:56)
W podpisie
Zwierzyna łowna.

Tomasz Jodłowiec z Polonii Warszawa, Kamil Glik z Torino i Michał Kucharczyk z Legii Warszawa nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. W niedzielę selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.