Aż jedna trzecia z pytanych przez Ministerstwo Pracy osób w ogóle nie zamierza mieć dzieci - wynika z badań przeprowadzonych przez resort, które ujawnia "Metro".
Publikacja: 14 stycznia 2011, 07:53 Aktualizacja: 14 stycznia 2011, 08:57
Głównymi powodami takiego stanu rzeczy są: niskie pensje i niepewność na rynku pracy, brak kompleksowej pomocy państwa oraz brak partnerstwa między płciami. Według GUS przyrost naturalny w Polsce maleje nieprzerwanie od 1984 roku. W latach 2003-2005 był ujemny. Do 2030 roku będzie nas mniej o 2 mln. I nie będzie miał kto pracować na emerytów. Ostatnio nieco się poprawiło, bo w wiek rozrodczy wszedł wyż demograficzny z początku lat 80.
Ale mieszkanki dużych miast coraz później decydują się na macierzyństwo. Polska należy też do państw o najmniejszym wskaźniku dzietności w Europie. We Francji, Irlandii i Szwecji państwo i pracodawcy są bardziej przyjaźni wobec planujących dzieci rodziców.
1: Żyrafa z IP: 194.146.216.* (2011-01-14 08:33)
No i dobrze. Jeśli dziś 1/3 pracujących Polakow zarabia równowartość płacy minimalnej (1386 zł), to jak mogliby za to wychowywać dzieci. Gdyby to jednak zrobili, to ich dzieci i tak wyjadą z tego kraju. Dzieci to także wydatki publiczne, przedszkole, szkoła, studia - wszystko za darmo, a potem udaja sie sprzątać z Europie Zachodniej. Miejmy nadzieję, że płacą tam podatki, bo jeśli nie, to gdzie wrócą na starość bez prawa do emerytury? To zresztą dotyczy też sporej części obecnej emigracji, co się z nimi stanie za parę lat, gdy zdrowie juz nie to, a ubezpieczenia brak
2: ja z IP: 89.239.74.* (2011-01-14 08:39)
To przecież było do przewidzenia:brak pracy, brak mieszkań,przedszkoli, żłobków, drogie lek iitp z pewnością nie są zachętą do tego, aby mieć dzieci i klepać biedę razem z dziećmi. Niech rząd weźmie "się do roboty" w zakresie przyrostu demograficznego, u nich biedy nie widać.
3: wika z IP: 83.4.141.* (2011-01-14 09:07)
Mam przykład w domu.Dzieci urodziły dzieci po 30 /mocno po../Jest w tym roku bardzo ciężko, nie wiem czy unikniemy bankructwa.Patrzę z ciężkim sercem na te śliczne dzieci. Jedyna nadzieja w otwarciu rynku pracy na zachodzie.Zaznaczam,że piszę o ludziach sukcesu,nagród i wysokich kwalifikacji,którzy wzięli sprawy w swoje ręce zamiast wyjechać na kontrakt do Izraela.
4: miccro z IP: 217.153.159.* (2011-01-14 09:09)
Mamy po 30 lat... chcielibyśmy mieć dzieci, ale za co je utrzymamy?? Ewentualnie jako samotna matka (sic!) dostałabym jakieś dodatki z MOPR-u, ale nie chciałabym żyć z czyichś podatków, bo jestem uczciwym człowiekiem. Smutne...
5: Komu potrzebne są dzieci ?? z IP: 87.207.247.* (2011-01-14 09:49)
- na kolejnych bezrobotnych??
- na następnych niewolników??
- na sprzątaczy i podcieranie tyłków na zachodzie ??
- na grzebanie w śmietnikach??
JEŻELI NIE JESTEŚ ZWIĄZKOWCEM, KLEREM, W UKŁADACH TO PRACUJESZ ZA 1386zł brutto.
- wynajęcie mieszkania minimum 1000zł;
- opiekunka do dziecka 600zł;
- zaczynam uczyć się jeść trawę, jak się sprawdzi pomyślimy o dziecku.
6: keti z IP: 178.37.61.* (2011-01-14 10:00)
ja zdecydowałam się na dziecko po 12 latach małżeństwa, aby przeżyć w tym chorym kraju najpierw trzeba maksymalnie poświęcić się pracy zawodowej i uzyskać jak najlepsze stanowisko w jak najkrótszym czasie. Mam 30 lat. Zaczęłam pracować mając 18, i w tym samym roku wzięłam ślub. Dziś nie żałuję. Ale teraz nie ma co myśleć o urlopie wychowawczym, trzeba jak najszybciej wrócić na rynek pracy i zarobić na dziecko i jego i nasze godne życie. Bo wegetacji od pierwszego do pierwszego sobie nie wyobrażam. I jeszcze jedna kwestia - uświadamiajcie młodym rodzicom, że nie każda ciąża to szczęśliwe i zdrowe dziecko. Czasami jest to tragedia, gdy dziecko rodzi się chore. I wiele osób przez lekceważenie lekarzy, brak dostępu do specjalistów ma zrujnowane życie.
7: easymanpl z IP: 212.180.202.* (2011-01-14 10:24)
Warszawa: opiekunka do dziecka min. 1500, prywatny żłobek/przedszkole ok 1000zł (na Mokotowie 1200-1500). Państwowe przedszkole czynne do 17-stej, gdy większość pracujących wtedy kończy pracę, więc jak nie ma babci to trzeba płacić przynajmniej kilka godzin opiekunce. Ile trzeba zarabiać by wychować 2-je dzieci? Ile kobieta musi zarabiać by opłacało się jej pracować a nie siedzieć z dziećmi w domu? Premier wzywa Polaków "do roboty" w temacie demograficznym, jednocześnie wzrasta VAT z 7 do 23% na buty, ubrania dla dzieci. Tak wygląda nasza "polityka prorodzinna". We Francji dochód małżonków jest dzielony na liczbę członków rodziny (rodzice+dzieci), na każdego przypada kwota wolna od podatku, dopiero od takiej kwoty liczony jest podatek. Nic dziwnego że Francuzi mają jeden z największych wskaźników w Europie.
8: qwer z IP: 89.174.48.* (2011-01-14 10:46)
@keti
"I jeszcze jedna kwestia - uświadamiajcie młodym rodzicom, że nie każda ciąża to szczęśliwe i zdrowe dziecko. Czasami jest to tragedia, gdy dziecko rodzi się chore. I wiele osób przez lekceważenie lekarzy, brak dostępu do specjalistów ma zrujnowane życie."
Weź też pod uwagę, że z wiekiem znacznie rośnie ryzyko powikłań, zwłaszcza po 35 r.ż. Takie ustabilizowane zawodowo mamuśki w okolicach 40-ki zaczynają biadolić w necie lub innych mediach, jak to im trudno zajść w ciążę, a tak bardzo by chciały. Może też pomyślmy o tym, jak późne macierzyństwo będą odbierały same dzieci - nie wiem, czy jako nastolatek znalazłbym wspólny język z mamuśką w okolicach 60-tki (chyba że taka mamuśka myśli, że zapewnienie dóbr materialnych w zupełności wystarczy jako przejaw mamusinej miłości). Jak chcesz mieć dzieci, to żadne przeciwności ci w tym nie przeszkodzą (poza oczywiście względami medycznymi), jak nie chcesz, to rób dalej swoją karierę i nie obarczaj winą innych za swoje niezdecydowanie. Oczywiście, jako rodzić nie mam nic przeciwko temu, żeby polityka państwa nie polegała na dawaniu becikowego dzieciorobom, ale była przynajmniej zbliżona do tej we Francji lub Skandynawii.
9: izz44 z IP: 217.153.159.* (2011-01-14 10:57)
do qwer:
Nie wszystko jest czarno-białe... Kończąc studia ma się ok. 24 lata i nic więcej (chyba, że ma się bogatą rodzinę). Zanim oszczędzi się na wkład własny na mieszkanie mija conajmniej kilka lat, nie każdy swoją drugą połówkę poznaje w przedszkolu. Czasem ludzie poznają odpowiednią osobę grubo po 30. Więc nie dziw się, że 40 letni ludzie dopiero zaczynają starać się o dziecko. I pamiętaj, że problem bezpłodności dotyczy obu płci.
10: qwer z IP: 89.174.48.* (2011-01-14 11:22)
do izz44:
Masz rację, że nie wszystko jest czarno-białe i bezpłodny może być też facet, ale ego nie pozwoli mu się do tego przyznać. Niestety, posiadanie dzieci jest chyba jedną z nielicznych decyzji, których nie można odkładać w nieskończoność (aż skończę studia, znajdę fajną pracę, wyszaleję się za wszystkie czasy, wreszcie znajdę rycerza na białym koniu itd.). Macierzyństwo po 40-ce powinno być głęboko przemyślane, a nie kaprysem i kolejną możliwością lansowania się wśród znajomych.

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.