Nowe ustalenia w sprawie „akademii gwałtu”. Postępowanie trwa na Śląsku

Zatrzymanie
Kolejny Polak został zatrzymany w związku z międzynarodowym procederem określanym jako „akademia gwałtu”. Postępowanie przeciwko niemu prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tychach.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna
52 minut temu

Kolejny Polak został zatrzymany w związku z międzynarodowym procederem określanym jako „akademia gwałtu”. Postępowanie przeciwko niemu prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tychach. Mężczyzna jest podejrzany o zgwałcenie partnerki i utrwalanie przebiegu czynu. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Prokuratura Rejonowa w Tychach prowadzi postępowanie dotyczące przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Jak ustalił Onet, podejrzany ma odpowiadać za czyny kwalifikowane z art. 197 par. 1 oraz art. 197 par. 3 pkt 6 Kodeksu karnego. Przepisy te dotyczą gwałtu oraz jego kwalifikowanej postaci polegającej na utrwalaniu obrazu lub dźwięku z przebiegu czynu.

Szefowa tyskiej prokuratury Krystyna Stacha potwierdziła portalowi, że w postępowaniu występują jeden podejrzany i jedna osoba pokrzywdzona. Prokuratura nie ujawnia dalszych informacji, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa oraz konieczność ochrony prywatności pokrzywdzonej. Szczegółów nie przekazuje również policja.

„Akademia gwałtu” - jest czwarty polski wątek

Według ustaleń Onetu jest to już czwarty przypadek zidentyfikowany w Polsce w związku z międzynarodowym procederem określanym jako „akademia gwałtu”. Pierwszy z podejrzanych został zatrzymany pod koniec marca 2026 r. na terenie województwa lubelskiego. Na początku lipca zatrzymano 45-letniego mieszkańca powiatu kępińskiego, a około tygodnia później 22-letniego mieszkańca Słupska.

Najnowsze postępowanie prowadzone w Tychach dotyczy odrębnej sprawy. Z nieoficjalnych informacji Onetu wynika, że podejrzanym może być mężczyzna występujący w śledztwie dziennikarskim CNN pod zmienionym imieniem „Piotr z Polski”. Tego przypuszczenia nie potwierdziły jednak dotychczas oficjalnie ani prokuratura, ani policja.

Dziennikarze CNN mieli przez kilka miesięcy rozmawiać z tym mężczyzną w internecie. Według stacji opisywał on działania podejmowane wobec żony i twierdził, że ukrywa je przed nią. Reporterzy ustalili jego prawdopodobną tożsamość oraz miejsce zamieszkania. Nie zdecydowali się na bezpośrednią konfrontację, obawiając się o bezpieczeństwo kobiety, lecz przekazali zebrane informacje polskim służbom.

Globalne platformy z nagraniami przemocy seksualnej

Punktem wyjścia do działań organów ścigania było opublikowane w marcu 2026 r. międzynarodowe śledztwo CNN. Dziennikarze opisali czaty i platformy, na których użytkownicy mieli wymieniać się nagraniami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne nieświadomych kobiet. Materiały publikowano między innymi w kategoriach sugerujących, że przedstawione na nich osoby śpią lub znajdują się pod wpływem środków odurzających.

Na jednej z opisanych stron znajdowało się ponad 20 tys. filmów oznaczonych jako materiały z kategorii „sen”. Serwis miał odnotować w lutym ponad 62 mln wizyt. Liczby tej nie należy jednak utożsamiać z liczbą sprawców ani uczestników zamkniętych grup. Jest to liczba odwiedzin całego serwisu w określonym miesiącu, a nie potwierdzona liczba osób biorących udział w przestępstwach.

Na zamkniętych kanałach użytkownicy mieli przekazywać sobie informacje o środkach odurzających, dawkach oraz sposobach ukrywania przestępstw przed pokrzywdzonymi. Dostęp do niektórych społeczności miał być uzależniony od przedstawienia własnego materiału. W ten sposób administratorzy mogli nie tylko pozyskiwać kolejne nagrania, lecz także zdobywać narzędzie do późniejszego szantażowania użytkowników.

Brytyjskie służby pomogły zidentyfikować podejrzanego

Mężczyzna zatrzymany wcześniej w województwie lubelskim został zidentyfikowany dzięki informacjom przekazanym przez służby brytyjskie. Śledczy powiązali jednego z użytkowników kanału w komunikatorze Telegram z numerem telefonu mającym polski prefiks kierunkowy. Następnie ustalili prawdopodobną tożsamość podejrzanego oraz potencjalną pokrzywdzoną i przekazali dane polskim organom ścigania.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie zaznaczyła, że tego mężczyzny nie należy utożsamiać z opisywanym przez CNN „Piotrem z Polski”. Lubelskie postępowanie nie zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia amerykańskiej stacji, lecz było następstwem działań brytyjskich służb wymierzonych w międzynarodową sieć przestępczości seksualnej.

Podejrzany z Lubelszczyzny miał tłumaczyć, że po wejściu do zamkniętej grupy był szantażowany przez jej administratorów. Według jego wyjaśnień grożono mu ujawnieniem wcześniej przekazanych materiałów oraz poinformowaniem żony i policji, jeżeli nie dostarczy kolejnych nagrań. Okoliczność ta podlega ocenie organów prowadzących postępowanie. Samo powołanie się na szantaż nie wyłącza automatycznie odpowiedzialności za wcześniejsze czyny ani za działania podejmowane wobec osoby pokrzywdzonej.

Zarzuty za zgwałcenie i utrwalanie przebiegu czynu

Zgodnie z obowiązującym art. 197 par. 1 Kodeksu karnego osoba, która doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem albo w inny sposób mimo braku jej zgody, podlega karze od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Taką samą karę przewiduje par. 1a, jeżeli sprawca wykorzystuje brak możliwości rozpoznania przez pokrzywdzoną osobę znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem.

Utrwalanie obrazu albo dźwięku z przebiegu zgwałcenia stanowi kwalifikowaną postać przestępstwa. Art. 197 par. 3 pkt 6 Kodeksu karnego przewiduje za taki czyn karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Przepis obejmuje samo nagrywanie przebiegu przestępstwa, niezależnie od późniejszego sposobu wykorzystania materiału.

Udostępnianie nagrań w internecie może prowadzić do analizy również innych przepisów, zależnie od zawartości materiałów, sposobu ich rozpowszechniania, kręgu odbiorców oraz wieku osób przedstawionych na nagraniach. Ostateczna kwalifikacja prawna zależy jednak od dowodów zgromadzonych w konkretnym postępowaniu.

Źródła

  • Onet – „Akademia gwałtu”. Kolejny Polak zamieszany w proceder
  • Onet – wcześniejsze zatrzymania w sprawie „akademii gwałtu”
  • CNN – zapis programu poświęconego śledztwu „Drugged, Raped, and Online”
  • Internetowy System Aktów Prawnych – Kodeks karny, aktualne brzmienie art. 197
Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.