Pierwsze badanie, sprawdzające efekty wprowadzonego w poniedziałek zakazu palenia papierosów w miejscach publicznych prowadzą naukowcy z Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej sosnowieckiego Wydziału Farmacji Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Publikacja: 18 listopada 2010, 16:24 Aktualizacja: 18 listopada 2010, 17:09
Jeszcze przed wprowadzeniem zakazu badacze przeprowadzili pomiary zawartości powietrza w 30 losowo wybranych pubach i dyskotekach na terenie województwa śląskiego. W badaniu bierze też udział 40 ochotników - niepalących bywalców tych lokali i ich pracowników. Musieli oni określić czas i częstotliwość przebywania w tych lokalach, poproszono ich też o próbki moczu - to właśnie tą drogą organizm próbuje pozbyć się toksyn z dymu papierosowego.
Wszystkie badania zostaną powtórzone po około miesiącu od wprowadzenia zakazu. "Okaże się wtedy, czy zakaz rzeczywiście jest przestrzegany, czy coś się zmieniło w tych lokalach i jak to wpłynęło na zawartość toksyn w organizmach osób, które w nich przebywają" - powiedział kierujący badaniami dr Maciej Goniewicz.
Wstępne wyniki badania powinny być znane w pierwszym kwartale przyszłego roku.
To kolejny pionierski projekt zespołu, kierowanego przez prof. Andrzeja Sobczaka. Zespół ten prowadzi on również badania z wykorzystaniem polskiego robota, który "pali" papierosy dokładnie w taki sam sposób, jak ludzie. Pozwala to prowadzić precyzyjne badania szkodliwości tych używek zarówno w przypadku zwykłych palaczy, osób biernie wdychających dym, jak i korzystających z papierosów elektronicznych.
Palaczbot, czyli robot - palacz, pozwala na mierzenie zarówno głównego dymu wciąganego poprzez papierosa jak i strumienia bocznego, czyli dymu docierającego do biernych palaczy. Urządzenie wymyślili naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, a skonstruowali studenci z Politechniki Łódzkiej.
1: Jestem RESTAURATOREM - prowadze od wielu lat resta z IP: 84.234.1.* (2010-11-19 07:23)
rozwiązałem ten problem zgodnie z prawem .
Na sali wiodącej wolno palić gdyż jest to palarnia -a przecież nie mogę zabronić klientom konsumować moje dania w palarni -chce tak -Jego sprawa.
Mała sala to sala dla nie palących nazywana salą główną -mało tam jest bywalców !
Nie będzie mi żaden TUSK pluł w twarz i mówił co wolno a czego nie wolno!
2: tatar.tatar z IP: 85.221.229.* (2010-11-19 10:06)
Dokładnie :)
Na chwilę obecną jedynym chyba wyjściem jest zrobienie z danej knajpki lokalu więcej niż jednoizbowego. Główną część lokalu przeznaczamy dla palących a drugą "izbę" (szczelna wnęka, szafa, przedsionek, uszczelniony karton od TV na zapleczu) przeznaczamy dla niepalących. I wszystko zgodnie z ustawą

Tomasz Jodłowiec z Polonii Warszawa, Kamil Glik z Torino i Michał Kucharczyk z Legii Warszawa nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. W niedzielę selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.