Ministerstwo zignorowało ostrzeżenia synoptyków. Od 1997 roku nie powstał system ostrzegania o powodzi. Gdyby nie informacje z Czech, Racibórz nie obroniłby się przed falą. Wszystkie rządy oszczędzały na inwestycjach przeciwpowodziowych. Są pieniądze z Banku Światowego na budowę zbiornika retencyjnego na Odrze, ale przez pięć lat nie udało się nawet wykupić terenów.
W rządzie panuje przekonanie, że administracja państwowa mogła się lepiej przygotować na nadejście powodzi. O wielkiej wodzie synoptycy informowali już w piątek. Już wtedy rząd powinien uruchomić kryzysowe procedury.
– Zbyt szybko, aby ferować wyroki, ale naturalnym kandydatem do dymisji jest minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller – mówi nam wysoki rangą polityk Platformy. Taki wniosek nasuwa się również po analizie archiwalnych depesz Polskiej Agencji Prasowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.