Minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller złamał prawo, naruszył dyscyplinę finansów publicznych, a jego urzędnicy działali nierzetelnie. Tak inspektorzy NIK, którzy przyjrzeli się, jak gospodarował on publicznymi środkami na budowę małopolskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie, ocenili jego decyzję.
Publikacja: 10 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 maja 2010, 09:53
Po naszym ubiegłotygodniowym artykule pt. „Jak minister Miller wykręcił numer 112” do redakcji zadzwonił pracownik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, proszący o zachowanie anonimowości. – Na niebezpieczeństwo przekrętu w opisywanej przez was sprawie wskazali także w kontroli inspektorzy NIK. Teraz panuje u nas prawdziwa panika – mówił.
W NIK oficjalnie potwierdziliśmy, że inspektorzy pojawili się u małopolskiego wojewody z rutynową kontrolą – rok w rok weryfikują, jak administracja wydaje publiczne pieniądze. Efektem ich pracy jest jeden z najważniejszych dokumentów w państwie, czyli raport z wykonania budżetu.
Gospodarność wojewody małopolskiego – do jesieni 2009 r. był nim obecny minister spraw wewnętrznych – ocenili pozytywnie. Poza jedną finansową operacją – właśnie tą, której szczegóły ujawniliśmy w ubiegłym tygodniu na łamach „DGP”. Przypomnijmy, że chodzi o telefon alarmowy 112. Wojewoda Miller bez przetargu podpisał umowę z poznańską spółką CompWin, która wydzierżawiła aplikację do obsługiwania dzwoniących telefonów.
„NIK negatywnie ocenia udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem było udostępnienie do używania systemu teleinformatycznego w ramach programu pilotażowego CPR realizowanego przez MUW” – napisali inspektorzy w wystąpieniu pokontrolnym. Potwierdzają również, że to zamówienie zostało udzielone z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych. Zauważają, że stało się tak, mimo że wartość tego zamówienia przekraczała kwotę określoną w art. 4 pkt 8 ustawy. Ten przepis mówi o tym, że zrezygnować z przetargu można, gdy wartość umowy nie przekracza 15 tys. euro.
Wspominaną umowę podpisał osobiście dzisiejszy minister Jerzy Miller. W konsekwencji ta sama firma otrzymała jeszcze dwa przelewy: najpierw milion złotych, a w marcu br. roku 3 mln zł.
1: Polka z IP: 95.41.39.* (2010-05-10 06:42)
Ależ nic śię nie stało powiada CUDACZEK !! Millerowi nieudacznikowi !!! itd, oby do przodu.Wszystko do czego śię dotkną spierniczą nieudaczniki.POpaprancy.
2: członek PO z IP: 83.27.194.* (2010-05-10 07:01)
My ludzie PO możemy łamać prawo i nic wam do tego. ...
Mamy na to przyzwolenie światłego społeczeństwa.
A ciemna masa PiSowska niech siedzi cicho.
3: krzysztof z IP: 83.23.93.* (2010-05-10 08:10)
Pobierał nauki u pierwszego mafioza w obecnym rządzie PO.
4: r@ z IP: 145.237.91.* (2010-05-10 08:25)
wojewoda, NFZ, MSWiA, Komisja d/s katastrofy smoleńskiej. Człowiek orkiestra :P
5: Janeczek z IP: 83.23.114.* (2010-05-10 08:29)
Przecież Miler dokłanie wie jakie są przepisy ustawy o finansach publicznych czy regulacje ustawy Prawo Zamówień Publicznych, a jednak ma te przepisu głeboko w d...
Ta ekipa platfusów działa wedle metody: kraść, rabować... i po wypłatę pierwszego wędrować.
6: członek PO z IP: 83.27.194.* (2010-05-10 09:10)
Cicho naiwniacy z PiS!!!
Nic wam do tego, co nie wiecie że władza ma do tego prawo?
My z PO jestesmy namaszczeni przez Boga
7: członek PO z IP: 83.27.194.* (2010-05-10 09:17)
wypieprzac psy z PiS. Mamy prawi kraść i kręcic lody.
A jak komorowski bedzie prezydentem to juz nic nam nie zrobicie.
Nawet gazety nie beda mialy prawa o nas źle pisac
8: członek PO z IP: 83.27.194.* (2010-05-10 09:18)
Do pracy niewolnicy z PiS, juz niedługo bedziemy waszymi panami
9: Oddana całym sercem PIS z IP: 80.54.8.* (2010-05-10 09:25)
Dobrze jest hustać się za cudze pieniądze.
10: AZ z IP: 95.49.78.* (2010-05-10 09:36)
Do zwolenników PIS!
Przypominam,że Prezesem NIK jest wasz członek partii wybrany jeszcze przez koalicję PIS-Samoobrona-LPR,który rzuca kalumnie na rządy PO-PSL tak jak to robił Kamiński szef CBA.
Wiele zarzutów NIK zostało już przez niezależne sądy odrzucone!!!
Walczycie cały czas tą samą bronią.
Widać,że kary na waszych ludzi rzucone przez Opatrzność nic nie pomagają!

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.