zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliRutkowski przekazał prokuraturze dowód, który ma świadczyć, że matce Magdy nikt nie pomagał

statystyki

Będą stałe ceny na książki? Bestseller kosztowałby wszędzie tyle samo

skomentuj

Przez kilka miesięcy od premiery bestseller miałby kosztować wszędzie tyle samo.

Publikacja: 12 marca 2010, 09:16 Aktualizacja: 12 marca 2010, 09:23

Księgarze i wydawcy chcą stałych cen na książki. I zamierzają sami je ustalać. – To nielegalna zmowa – ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Chcą okresu ochronnego

Pod koniec stycznia premierę miała polska wersja najnowszej powieści Dana Browna „Zaginiony symbol”. Poprzednich książek o przygodach profesora Langdona sprzedało się u nas kilkaset tysięcy egzemplarzy, dlatego księgarze szykowali się na sowite zyski.

Książka, której cenę wydawnictwo Sonia Braga sugerowało na 44,99 zł, w hurtowniach dostępna była po blisko 28 zł. Jednak już kilka dni po premierze pojawiła się w sieci supermarketów Biedronka za 25,99 zł. Szefowie księgarń uznali to za dumping i nieuczciwą konkurencję. A ponieważ ich zdaniem takie sytuacje zdarzają się bardzo często, stworzyli projekt ustawy wprowadzający stałą cenę na książki. Ustawa jako projekt społeczny trafiła do Senatu. Księgarze chcą, by cena była sztywna przez kilka miesięcy od premiery książki. Powołują się na badania z Francji, gdzie takie stałe ceny funkcjonują od lat. Klienci nad Sekwaną wiedzą, że wszędzie zapłacą tyle samo, więc to nie cena, ale sama książka skłania ich do zakupu.

Prace nad wprowadzeniem przepisu o stałej cenie rozpoczęło też środowisko wydawców. – Większość przychyla się do tego pomysłu – mówi Piotr Marciszuk, szef Polskiej Izby Książki reprezentującej wydawców.

On też twierdzi, że historie z zaniżanymi cenami zdarzają się przy każdej niemalże premierze bardziej oczekiwanej książki. To psuje interes zwykłym księgarniom, które zaczynają naciskać na wydawców, by coś z tym zrobiły. – Wstępnie rozpatrujemy wprowadzenie rocznego okresu ochronnego na ceny. Rozmawialiśmy już o tym z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim, którego resort właśnie pracuje nad nowelizacją ustawy o książce, i uzgodniliśmy, że stała cena będzie brana pod uwagę – mówi Marciszuk.

Tylko wojna moźe coś zmienić

Szyki księgarzom i wydawcom może jednak pokrzyżować polskie prawo antymonopolowe. Przepisy są jasne. Wprowadzanie przez producentów czy sprzedawców stałej ceny minimalnej jest nielegalne. – Tylko leki oraz produkty spożywcze na wypadek wojny czy klęski żywiołowej są wyłączone z tych przepisów. W każdym innym wypadku mamy do czynienia ze zmową cenową – mówi Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK zresztą już się zajmował takim nielegalnym układem między wydawcą a sprzedawcami. W 2003 r. wydawca „Harry’ego Pottera i Czary Ognia” ustalił z dystrybutorami hurtowymi, że ten bestseller nie będzie sprzedawany po cenie detalicznej mniejszej niż 10 proc. od tej wydrukowanej na okładce. Kiedy o tym porozumieniu dowiedział się UOKiK, nałożył na wydawcę i hurtownie aż 1,6 mln zł kary.

Komentarze: 9

  • 1: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-03-12 10:08)

    Jednakowe ceny w księgarniach, jednakowe ceny w aptekach...Czy politycy słyszeli o wolnym rynku? Czy miliony zwykłych ludzi "Solidarności" cierpiało szykany od ludzi PZPR po to, aby zamienić ich na innych pasożytów z klasy rządzącej? Przecież realny socjalizm "zawalił się" z powodu niewydolności gospodarki planowej, a teraz znowu wracamy do tego samego! wraz z całą Europą. Chyba pora umierać, bo drugi raz niedoborów wszystkiego , nazywanych kiedyś "przejściowymi trudnościami", już nie przetrzymam. Pozdrawiam.

  • 2: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 13:07)

    Ceny ksiazek sa rozne a wydawcy ceny ksiazek moga ustalac na roznym poziomie.

  • 3: D. z IP: 79.189.180.* (2010-03-12 13:27)

    No cóż, miałam okazje kupić premierową książkę w księgarni za 49zł albo w kiosku na terenie hipermarketu za 35zł. Różnica 14zł jednak robi swoje.

  • 4: b2bf z IP: 77.253.130.* (2010-03-12 15:22)

    Proponowałbym rozszerzyć stałe ceny na wszystkie produkty i usługi. Ten dziki kraj trzeba ustabilizować. Wolny rynek nie powinien mieć żadnych praw a uprawianie zawodu ekonomisty powinno być ścigane z urzędu. Następnie należy wprowadzić równe płace tak jak na Kubie gdzie każdy pracownik uzyskuje takie samo wynagrodzenie .Lekarz, kierowca, policjant czy sprzątaczka mają płacone miesięcznie ok. 12 $. Komunizmie jesteś już blisko nie damy ci zaginąć - wydawcy książek zadbają o ciebie.

  • 5: Czytelnik z IP: 83.5.46.* (2010-03-12 22:59)

    TO się trzeba troszeczkę przyjrzeć jak funkcjonuje rynek księgarski w polsce . trzeba też wziąść pod uwagę że ksiązka jest lub nie dobrem kultury . Pana autora opłaciła biedronka a komentarze powyżej wypisałli tacy co książkę lubią wyciągać z beczki po śledziach . Trzeba się uczyć od mądrzejszych a za takich w tym względzie uważam francuzów czy nięmców . Ustalenie ceny katalogowej książki podanie w stopce jej nakładu na wiloletnią tradycje . Na rynku muszą obowiązywać jasne reguły . A w biedronce nie kupuję nawet kiszonej kapusty .

  • 6: czytelnik z IP: 83.5.46.* (2010-03-12 23:09)

    DO 1
    Panie wolny rynek to możesz pan ustawiać na śledzie i papier toaletowy .
    A skoro tak ci źle to kombinuj dalej wtedy do księgarni pojedziesz do warszawy kub krakowa bo w miastach pońiżej 100 tyś luydzi ten relikt komunizmu nie ma prawa przetrwać .

  • 7: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:18)

    z ogromnym zdumieniem czytam te komentarze,głos zabieraja ludzie ,którzy nie maja zielonego pojęcia o rynku ksiazki,a raczej o bagnie w tej branzy.
    jednolita stała cena obowiazuje w 10 krajach starej pietnastki. w tych krajach cena ksiazki spadła , a poziom czytelnictwa podnosi sie z roku na rok mimo tego ,ze digitalizacja pcha sie w kazda szczeline.
    Sprytnie i celowo nic nie mówi sie o tym,ze to wydawca odpowiada za cene ksiazki i narzut jest duzy,szczególnie wiodac to na przykładach nowości wydawniczych.Moze ktos mi powie jakim cudem wydawcy opłaci sie sprzeać połowe nakładu z 70% upustem , czego to jest dowodem, ano tego,ze narzut na ksiazke jest mocno zawyżony i klient który nie ma możliwości kupienia w biedrace jest wykorzystany przez nieuczciwego wydawcę.
    Wydawca polski nie chce katalogu składowego jednolitego nie chce jednolitej ceny ksiazki, tajemnica jest nakład ksiazki ,ppowstaje pytanie dlaczego własnie ksiagarze chcą ustawowej regulacji, dlaczego nie wydawcy , to wydawcom powinno zalezeć na stabilizacji rynku,tylko wtedy moze sie on rozwijac, We Franci to wydawcy prawoe 30lat temu zabiegali o taka regulacje, to minister odpowiednik naszego ministra kultury walczył o ustawe,stad ustawa Langa.
    Uokik nie ma nic do ustawy ,Ustawa jest aktem prawnym ,którego przestrzegaja wszyscy. zarówno Uokik i pozostali beda musieli przestrzegac prawa. Wydawcy będą bardziej prawidłowo ustalac cene ksiazki,nie będzie dochodziła do paranoi cenowych.

  • 8: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:28)

    Co za bzdury wypisuje ta gazeta Uokik jak bedzie ustawa to nie bedzie zmowy, wydawca ustala cene to jego produkt,a jako ,ze jest to dobro kultury powinno być chronione prawem

  • 9: czytelnik z IP: 79.188.3.* (2010-03-16 17:32)

    A co z równym dostepem do dóbr kultury ,państwo musi je zapewnić dla kazdego obywatela ,a nie tylko dla tego ,który mieszka obok biedronki ,czy innego marketu. Ludzie czy wy nie widzicie,ze tu chodzi o zniszcenie polskich ksiagarn i polskiej ksiazki. brak ustawy doprowadzi posrednio do degradacji małych miast i miasteczek

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Co wiesz o ACTA?

Co wiesz o ACTA?

Rozpocznij quiz»

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Prenumerata 2012

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter