Elizbeth zabija zombie, czyli literacki debiut wart miliony dolarów

26 sierpnia 2010

Czy można połączyć klasyczną powieść Jane Austen i horror o zombi? Na ten radykalny pomysł wpadł amerykański pisarz Seth Grahame-Smith. I trafił w dziesiątkę. Jego debiutancka powieść właśnie się ukazała w Polsce.

Do niedawna angielskiego zwrotu „mash up” używało się głównie w muzyce. Chodzi o łączenie dwóch lub więcej utworów muzycznych, tak by stworzyły nowy. Im bardziej odległe gatunkowo będą oryginały, tym lepiej – na YouTube można więc znaleźć mniej lub bardziej udane połączenia Madonny lub Lady GaGa z grającymi ekstremalny metal grupami w rodzaju Behemoth czy Carcass.

Mash up literacki jest jednak wynalazkiem świeżym, a wyspecjalizowało się w nim niezależne amerykańskie wydawnictwo Quirk Books, do niedawna znane z poradników. Młody scenarzysta i producent współpracujący z MTV Seth Grahame-Smith uzupełnił klasyczną powieść Jane Austen o sceny krwawych walk z zombi i ninja, zostawiając – jak twierdzi – około 80 proc. oryginalnego tekstu. Elizabeth Bennet w przerwach między flirtowaniem z panem Darcym i swataniem sióstr zajmuje się polowaniami na grasujące po Anglii hordy żywych trupów oraz ćwiczeniem walki na miecze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.