zaloguj się do e-DGP
statystyki

Już za rok nowy narodowy spis powszechny

skomentuj

Sejm uchwalił w czwartek ustawę o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2011 r. Za jej przyjęciem głosowało 428 posłów, nikt nie był przeciw, a dwóch posłów wstrzymało się od głosu.

Publikacja: 5 marca 2010, 07:58 Aktualizacja: 5 marca 2010, 07:59

To pierwszy spis po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Narodowy Spis Powszechny ma kosztować 530 mln zł. Według prezesa GUS Józefa Oleńskiego, uwzględniając inflację od 2002 roku (poprzedni spis) ten w 2011 r. kosztować będzie mniej więcej o 40 proc. taniej" - mówił w środę w Sejmie prezes GUS.

Narodowy spis powszechny ludności i mieszkań ma się odbyć od 1 kwietnia do 30 czerwca 2011 r.

Sejm odrzucił w czwartek dwie poprawki PiS do projektu. Posłowie PiS chcieli, by GUS płacił mediom publicznym za emisję materiałów nt. spisu; postulowali też o zmianę definicji gospodarstwa domowego.

PiS chciał zmienić zapis proponowany w ustawie, zgodnie z którym do gospodarstwa domowego wchodzą wszystkie osoby, które mieszkają w jednym mieszkaniu niezależnie od stopnia pokrewieństwa i źródeł zarobków. Klub proponował, by gospodarstwo domowe było rozumiane jako zespół osób mieszkających i utrzymujących się wspólnie lub jedną osobę utrzymującą się samodzielnie.

Według PiS koszt tych emisji - 40 mln zł - to dalsze zubożenie znajdujących się już i tak w trudnej sytuacji mediów publicznych

Prezes GUS tłumaczył, że spis dotyczy gospodarstw domowych, a nie jedynie rodzin - uwzględnia różne sytuacje zdarzające się w życiu. "Liczymy, że taka definicja i pytania spisu pokażą nam jak to w rzeczywistości wygląda" - wyjaśniał. Przypomniał, że spisywane będą również osoby bezdomne i cudzoziemcy.

W drugiej poprawce PiS chciał, by GUS zapłacił mediom publicznym za emisję w telewizji i radiu materiałów informujących o spisie i promujących go. Według PiS koszt tych emisji - 40 mln zł - to dalsze zubożenie znajdujących się już i tak w trudnej sytuacji mediów publicznych. Klub argumentował, że spis ma się odbyć w pierwszej połowie 2011 r., więc dodatkowe środki dla GUS można jeszcze zapisać w przyszłorocznej ustawie budżetowej.

Również Lewica podkreślała, że w obecnej tragicznej sytuacji finansowej mediów publicznych niekorzystne jest zobowiązywanie radia i telewizji do bezpłatnego umieszczania informacji o spisie w swoich programach.

W czasie spisu w 2011 r. nie do każdego mieszkania przyjdą rachmistrze

W ocenie klubów koalicji informowanie o spisie i promowanie go, jest misją publicznej telewizji i radia, które powinny to zrobić z własnych środków.

Według prezesa GUS wyeliminowanie w spisie papierowych arkuszy i wprowadzenie przenośnego elektronicznego rejestratora pozwoli na zmniejszenie możliwości podszywania się pod ankietera. Podał, że w razie kradzieży rejestratora GUS może takie urządzenie wyłączyć, by osoba niepowołana nie mogła z niego korzystać.

W czasie spisu w 2011 r. nie do każdego mieszkania przyjdą rachmistrze. Oleński podał, że bezpośredni kontakt z nimi będzie miało najwyżej 25 proc. gospodarstw. Wszystkie zbierane w spisie dane indywidualne są poufne i objęte tajemnicą statystyczną - mówił prezes.

Ustawa trafi do Senatu.

Komentarze: 5

  • 1: asdf z IP: 212.106.159.* (2010-03-05 11:52)

    "nie do każdego mieszkania przyjdą rachmistrze...bezpośredni kontakt z nimi będzie miało najwyżej 25 proc. gospodarstw..."
    A potem wyniki przemnożą przez 4 i będzie tak jakby wszystkich odwiedzili... hihi...

  • 2: lda z IP: 156.17.203.* (2010-03-05 13:39)

    do asdf brak znajomości statystyki. Może należy sie podciagnąć z przedmiotu a potem wypowiadać.

  • 3: broled z IP: 194.165.48.* (2010-03-05 13:46)

    Racje są podzielne. Można odwiedzić 25%, a potem pomnożyć przez 4 i będzie ok. Tylko pytanie: które 25% mieszkań będzie odwiedzone prze rachmistrzów ?

  • 4: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-05 17:14)

    Proponuje zamiast formy papierowej spisu powszechnego wykorzystanie takich ksiazek elektronicznych (jak sie umieszcza ksiazki zwykle papierowe ktore sa skanowane do formy elektronicznej) i to zmniejszy koszt spisu powszechego. Forma elektroniczna bedzie mniej kosztowala niz forma papierowa. Po za tym ochrona srodowiska jest potrzebna i forma elektroniczna jest ekologiczna - na pewno mniej kosztuje niz forma papierowa. Pewnie tv poda cos innego ze forma papierowa jest bardziej oplacalna niz forma elektroniczna.

  • 5: do_Ida z IP: 89.78.90.* (2010-09-08 20:21)

    Nie zartuj, 25% mieszkan to nie jest Spis Powszechny... Owszem sporo ludzi mieszka poza adresami zameldowania, ale nie do konca jestem pewien czy rodzina poda prawdziwe/pelne dane. Ot chocby taka religia - dana osoba bedzie ateista, a rodzina poda, ze to gorliwy katolik. Potem zrobimy male doswiadczenie- policzymy wiernych w kosciolach i okaze sie, ze wierzacych-praktykujacych jest np. 25% zamiast jak wynika ze spisu 90% i po co bylo wyrzucac publiczne pieniadze w bloto? Chyba, ze licza na to, ze >50% ludzi dobrowolnie spisze sie elektronicznie - w co ja bym w obecnych warunkach nie wierzyl...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Co wiesz o ACTA?

Co wiesz o ACTA?

Rozpocznij quiz»

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Prenumerata 2012

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter