zaloguj się do e-DGP
statystyki

Sąd uniewinnił artystkę oskarżoną o obrazę uczuć religijnych

skomentuj

Sąd Rejonowy w Gdańsku uniewinnił dziś artystkę Dorotę Nieznalską, oskarżoną o obrazę uczuć religijnych. Sąd uznał, że nie miała ona zamiaru umyślnie obrazić czyichkolwiek uczuć religijnych.

Publikacja: 4 czerwca 2009, 18:05 Aktualizacja: 4 czerwca 2009, 18:20

We fragmencie instalacji "Pasja", którą można było oglądać w gdańskiej Galerii "Wyspa" na przełomie 2001 i 2002 roku, Nieznalska umieściła na krzyżu fotografię męskich genitaliów. Towarzyszył temu film wideo przedstawiający mężczyznę w siłowni. Po doniesieniu złożonym najpierw przez osobę prywatną, a później przez parlamentarzystów LPR, sprawą zajęła się prokuratura.

32-letnia wówczas początkująca artystka tłumaczyła, że chciała zwrócić w ten sposób uwagę na chłopaków "trenujących w siłowniach aż do bólu".

"Wolność wypowiedzi artystycznej nie może dominować nad wolnością sumienia i wyznania"

Uzasadniając wyrok, sędzia Marcin Kradziecki powiedział, że "popełniony przez Dorotę Nieznalską czyn był publiczny, a oskarżona świadomie nawiązała do symboliki chrześcijańskiej. Wiedziała, że zestawienie świętego symbolu (sacrum) z męskimi genitaliami (profanum) może wydać się obelżywe i obrażać uczucia religijne".

Zdaniem sądu, "wolność wypowiedzi artystycznej nie może dominować nad wolnością sumienia i wyznania". Przyznał, że "nie ma jednak możliwości odpowiedzi na pytanie, czy obrażone osoby obraziłyby się również, gdyby obejrzały instalację w całości i znały intencje artystki. Nie ma także dowodów, że celem autorki było obrażanie innych osób. Wszystkie zaś wątpliwości trzeba rozstrzygać na korzyść osoby oskarżonej" - uzasadniał wyrok sędzia Kradziecki.

"Swobody religijne muszą być tak samo chronione jak swobody wypowiedzi"

Sędzia podkreślił, że "swobody religijne muszą być tak samo chronione jak swobody wypowiedzi. Gdyby jednak sądy miały skazywać za urazę uczuć religijnych wszystkich artystów, a więc także tych, którzy nie działali z zamiarem bezpośrednim, wówczas o religii w Polsce można byłoby wypowiadać się tylko dobrze lub nie wolno byłoby wypowiadać na jej temat się w ogóle".

Prokurator domagał się w mowie końcowej sześciu miesięcy ograniczenia wolności poprzez świadczenie nieodpłatnej, dozorowanej pracy na cel społeczny - w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Proces artystki toczył się po raz drugi

Po ogłoszeniu wyroku Nieznalska powiedziała dziennikarzom, że nie chciała swoją pracą obrażać niczyich uczuć religijnych. Przyznała, że gdyby mogła wystawiłaby identyczne dzieło jeszcze raz. Dodała, że gdy w końcu odzyska "Pasję" (do uprawomocnienia się wyroku praca będzie leżeć w sądowym magazynie), chętnie wystawi ją ponownie w jakiejś galerii.

Proces artystki toczył się po raz drugi. W kwietniu 2004 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił wyrok sądu niższej instancji skazujący Nieznalską na pół roku ograniczenia wolności i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Zakończony w czwartek drugi proces toczył się od 2005 roku. Odbyło się prawie 50 rozpraw. Zeznawało kilkudziesięciu świadków, w tym 20 osób, które poczuły się obrażone i kilkunastu biegłych z zakresu historii, sztuki i religii.

Komentarze: 3

  • 1: yyy z IP: 83.21.161.* (2009-06-04 18:40)

    Znaczy ,że jeszcze jesteśmy w miarę normalnym krajem .
    Pytanie jak długo.

  • 2: Czy stajemy się wreszcie normalni? z IP: 89.74.100.* (2009-06-04 19:55)

    BRAWO - precz z fanatyzmem.

  • 3: Ryszard Rosa z IP: 69.209.222.* (2009-06-04 21:47)

    Zadziwiająca sprawa, podobnie jak wydany wyrok i powyższe komentarze.
    Proponuję zastanowić się, czy byłoby tak samo, gdyby "artystka"Nieznalska
    zamiast Krzyża umieściła w swojej instalacji Gwiazdę Dawida, przecież to także
    sacrum. Pokrętne uzasadnienie sędziego i wydany wyrok dają przyzwolenie
    na obrażanie wszystkich i wszystkiego. Robią to pod pozorem "wolności słowa" i źle pojętej tolerancji. Gdzie jest wobec tego tolerancja wobec religii?
    Z drugiej strony także sąd wydaje wyrok nakazujący przeproszenie przez
    Radio Maryja europosła Zwiefki, który w Brukseli zagłosował przeciwko nazwaniu imieniem rotmistrza Pileckiego dnia walki z totalitaryzmem. Prof.
    J.R. Nowak powiedział o tym w radio i dodał jeszcze, że Zwiefka został
    przyłapany przez reporterów niemiieckiej TV na tym, że wpadł do budynku
    parlamentu z bagażami tylko podpisać listę, aby pobrać wynagrodzenie za
    "dzień pracy". Można to zobaczyć na youtube, zresztą Zwiefka się sam do
    tego przyznał, a jednak sąd nakazał przeproszenie Zwiefki. Zastanawiam się
    za co, jakie jest uzasadnienie wyroku. Czy to także w imię wolności wypowiedzi? Dwa dni temu bodajże czytałem na tym portalu, że Polacy dobrze oceniają polski wymiar sprawiedliwości. Jest to oczywiste kłamstwo,
    manipulacja, bo przecież wystarczy posłuchać co ludzie mówią, albo popatrzeć na takie kuriozalne wyroki jak ten wyżej. Tak więc sędzia Marcin
    Kradziecki dał przyzwolenie "artystce" Nieznalskiej na dalsze obrażanie nie
    tylko katolików, ale wszystkich ludzi o poczuciu estetyki, dobrych manier
    i moralności. Jest jeszcze jeden aspekt sprawy; publiczne pokazywanie
    pornografii. Wyobraźmy sobie, że teraz po wyroku ktoś zechce afiszować sie
    w miejscach publicznych z pornozdjęciami, bo jest już precedens. Jak tak
    dalej pójdzie, to złodzieja nie będzie można nazwać złodziejem, bo przecież
    być może nie działał z zamiarem bezpośrednim, a rzecz zabrał w innym celu.
    Z drugiej strony sędziowie i prokuratorzy wzywają na przesłuchania min. Ziobrę pod byle pretekstem tylko dlatego, żeby mu dokuczyć, przecież nic z tych ich oskarżeń nie wynika.
    Ten i podobne wyroki są hańbą dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter