6 marca o godz. 20 liczba osób, które uciekły z Ukrainy do Polski przekroczyła milion. Uchodźcy to głównie kobiety i dzieci. Z jedną z nich - Iriną Kharaim rozmawiał Szymon Glonek (DGP Talk).
Ucieczka przed wojną
– Obecnie nie ma kolejek na granicy, ale kiedy jechałam do Polski zaraz po wybuchu wojny, pokonanie odcinka z Kijowa do Polski zajęło nam 2 doby. To było bardzo trudne doświadczenie, ponieważ mam czteroletnie dziecko i nie wiedziałam, czy podróż będzie bezpieczna oraz jak długo potrwa. Na samej granicy czekaliśmy ponad 24 godziny na wjazd do Polski – opowiada o ucieczce przed wojną Irina Kharaim, uchodźczyni z Ukrainy.
(Nie)bezpieczny dom
– Jeszcze kilka dni temu myślałam, że najbezpieczniejszym dla mnie miejscem jest mój dom w Kijowie. Kiedy musieliśmy się przenieść do schronu, zobaczyłam, że nie są to warunki, żeby ukrywać się tam z dzieckiem. Zrozumiałam, że pozostanie w Kijowie może być niebezpieczne. Na decyzję o wyjeździe miałam tylko 5 minut. 5 minut aby się ubrać i spakować – mówi Irina.
Zapraszamy do wysłuchania najnowszego odcinka "DGPtalk: Z pierwszej strony". Partnerem podcastu jest aplikacja .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu