Autopromocja

9 tys. zł to dużo czy mało? Tani populizm a zarobki włodarzy

pieniądze 500+
<p>Nie ma debaty na temat kompetencji i wynagrodzeń ludzi rządzących Polską</p>shutterstock
12 maja 2021

„Jest taka potrzeba społeczna, żeby osoby pełniące funkcje publiczne... obniżyć tym osobom wynagrodzenie” – tymi słowami minister Paweł Szafernaker uzasadniał projekt obniżający podstawowe wynagrodzenie osób sprawujących decyzyjne funkcje w administracji samorządowej - pisze Dorota Zmarzlak, wójt gminy Izabelin.

Od trzech lat wynagrodzenie wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów oraz marszałków, zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, uwzględniając wszystkie składniki i dodatki, nie może być wyższe niż siedmiokrotność kwoty bazowej, czyli 12 525 zł brutto.

Oznacza to, że wójt podwarszawskiej gminy z budżetem przewyższającym 100 mln zł, wójt gminy we wschodniej części Polski z budżetem 20 mln zł, prezydent stolicy i marszałek największego województwa odpowiadający za ponad 3 mld zł w swoich urzędach zarabiają porównywalną kwotę niecałych 9 tys. zł na rękę . Oczywiście wszyscy startując w wyborach wiedzieli, na jakie zarobki się piszą, a można dodać też, że to służba dla społeczeństwa, która daje tyle satysfakcji, że i te 9 tys. zł to za dużo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.