Ambasada RP we Włoszech: Mówienie o polskich pretensjach do części Ukrainy to „polityczna fikcja”

rzeczpospolita polska flaga chmury święto niepodległości święto narodowe
shutterstock
20 czerwca 2025

Szef polskiej ambasady we Włoszech Ryszard Schnepf w liście do dziennika „Libero” interweniował w związku ze słowami zawartymi w artykule o wojnie w Ukrainie, że „Warszawa od zawsze rości sobie pretensje do części zachodniej Ukrainy, zwłaszcza rejonu Lwowa”.

Artykuł zawiera informacje o kolejnych rosyjskich atakach na Ukrainę, o obecności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na szczycie G7 i apelu papieża o pokój. Następnie odnotowuje, że prezydent elekt Karol Nawrocki wspomniał o „kwestiach historycznych w zawieszeniu” w kontekście między innymi zbrodni wołyńskiej. Artykuł kończy zdanie, które wywołało protest ambasady.

W udostępnionym PAP liście, który został wysłany w piątek do redaktora naczelnego prawicowej gazety Maria Sechiego, Ryszard Schnepf napisał, że słowa te wywołują „zdumienie i rozgoryczenie”. Jak zaznaczył, „Polska jasno popiera suwerenną Ukrainę w jej międzynarodowo uznanych granicach, a zatem sprzed 2014 roku”.

„Sentymentalna postawa wobec stref, w których Polacy mieszkali przed drugą wojną światową i gdzie prowadzili działalność gospodarczą, kulturalną i edukacyjną, nie oznacza oczekiwań, by te ziemie zostały przyłączone do Polski” – stwierdził ambasador Schnepf.

Podkreślił, że stwierdzenie z artykułu nie odpowiada prawdzie ani nawet „ukrytym myślom”. Dodał, że mówienie o polskich pretensjach do części Ukrainy to „polityczna fikcja”, zwłaszcza w obecnej chwili, gdy ten zaatakowany kraj walczy. Ryszard Schnepf przypomniał na zakończenie o solidarności okazanej przez Polaków Ukraińcom od pierwszego dnia wojny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.