Mer Lwowa o blokadach na granicy z Polską: Prorosyjscy prowokatorzy rozsypali ukraińskie zboże

blokada drogi
Puck, 10.02.2024. Rolnicy blokują drogę krajową 216 w okolicach Pucka w związku z wizytą w tym mieście wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, 10 bm. Rolnicy z całej Polski kontynuują protest, który ma potrwać przez 30 dni. Jego powodem jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku, a także sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityki Zielonego Ładu. (jm) PAP/Andrzej JackowskiPAP / Andrzej Jackowski
12 lutego 2024

Mer Lwowa Andrij Sadowy nazwał polskich rolników protestujących na granicy z Ukrainą "prorosyjskimi prowokatorami". Samorządowiec odniósł się w ten sposób do wysypania przez uczestników manifestacji zboża na jezdnię przed przejściem granicznym w Dorohusku. "Trzy ciężarówki, których kierującymi byli obywatele Ukrainy, wjechały po odprawie na teren Polski. Uczestnicy protestu nie przepuścili dalej tego transportu i w pewnej chwili otworzyli naczepy, co spowodowało częściowe wysypanie się zboża na jezdnię." -  – relacjonowała Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Sadowy zamieścił na swoim kanale na Telegramie zdjęcie pokazujące rozsypane ukraińskie zboże. "Nazwijmy rzeczy po imieniu. To zdjęcie ukazuje ukraińskie zboże wysypywane z ciężarówek przez polskich, ale w rzeczywistości prorosyjskich prowokatorów. Pseudoblokada na granicy trwa" – napisał Sadowy.

"Ukraińcy dosłownie przelewają krew na polach, na których rodzi się to ziarno. Zbieranie pszenicy na polu, które widziało wojnę, jest jak praca sapera. Takie działania (Polaków) to małość i hańba" – ocenił mer.

Protestujący rolnicy zatrzymali trzy ukraińskie ciężarówki i wysypali zboże na jezdnię. Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 11.30 na drodze krajowej nr 12, prowadzącej do przejścia granicznego w Dorohusku, w pobliżu miejsca protestu rolników.

"Trzy ciężarówki, których kierującymi byli obywatele Ukrainy, wjechały po odprawie na teren Polski. Uczestnicy protestu nie przepuścili dalej tego transportu i w pewnej chwili otworzyli naczepy, co spowodowało częściowe wysypanie się zboża na jezdnię. Kierujący zawrócili w kierunku Ukrainy" – relacjonowała Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.