Szefowa hiszpańskiego resortu finansów sprecyzowała, że pierwotnie gabinet Sancheza oczekiwał, iż tegoroczny wzrost gospodarczy utrzyma się na poziomie 4,3 proc. PKB. Obecnie prognozy mówią o niższym, 4-proc. wzroście.

Minister wyjaśniła, że rząd Hiszpanii spodziewa się też mniejszego o 0,7 punktów procentowych wzrostu gospodarczego w 2023 r. Wcześniej oczekiwano, że wyniesie on 2,7 proc. Z szacunków centrolewicowego rządu Pedro Sancheza wynika, że wobec pierwotnych założeń wzrost gospodarczy do końca 2023 r. będzie mniejszy o 12 mld euro. Montero tłumaczyła osłabienie prognoz gospodarczych dla Hiszpanii kryzysem gospodarczym wywołanym wojną na Ukrainie.

Hiszpańska minister finansów na czwartkowej konferencji prasowej w Madrycie zapowiedziała też uruchomienie od 1 stycznia 2023 r. podatku dla najbogatszych. Zaznaczyła, że nowe zobowiązanie będzie tymczasowe i nie przekroczy 1 proc. 47-milionowej populacji Hiszpanii.

Reklama

Marcin Zatyka (PAP)