"Ostrzał z karabinów maszynowych i artylerii rozpoczął się o godz. 16.45 (czasu miejscowego)" - poinformował fundusz Powróć żywym. W jego mediach społecznościowych umieszczono nagrania, na których widać ostrzelany betonowy płot oraz słychać strzały. Na Twitterze opublikowano również zdjęcia fragmentów pocisków użytych przez "siły okupacyjne" - termin ten fundusz opatrzył w tweecie miniaturą rosyjskiej flagi.

O ostrzale elektrowni cieplnej w Szczastii poinformowano na profilu zakładu na Facebooku. Wskutek ataku na terenie elektrowni wybuchł pożar, a część jej pracowników ewakuowano. Niektóre pociski trafiły w dzielnice mieszkalne miasta - podała fundacja Powróć żywym.

Ministerstwo spraw wewnętrznych Ukrainy przekazało we wtorek, że "w wyniku ostrzału z tymczasowo niekontrolowanych przez rząd obszarów pocisk trafił w transformator na terenie elektrowni, po czym nastąpił zapłon, wyciek oleju i rozprzestrzenienie się ognia".

Reklama

O godz. 19 czasu miejscowego ministerstwo spraw wewnętrznych Ukrainy poinformowało o ponownym zapaleniu się transformatora i braku prądu w całym mieście. "W związku z ostrzałem odnotowano uszkodzenia bloków mieszkalnych i przedszkoli" - dodano.

Z Kijowa Jakub Bawołek (PAP)