Posąg Theodore'a Roosevelta, zamówiony w 1925 roku został odsłonięty dla publiczności w 1940 roku. Zaprojektowany przez Jamesa Earle Frasera przedstawia Roosevelta na koniu, którego trzymają rdzenny Amerykanin i czarnoskóry mężczyzna. Stał się przedmiotem krytyki niektórych środowisk jako symbol kolonializmu i rasizmu.

Żądania aby go usunąć sprzed muzeum na Manhattanie nasiliły się po zabiciu przez policjanta z Minneapolis czarnoskórego George'a Floyda.W minionym roku nowojorska komisja ds. projektów publicznych przegłosowała przeniesienie statui w inne miejsce. Trafi do biblioteki prezydenckiej, Theodore Roosevelt Presidential Library, w Medorze w stanie Dakota Północna.

Wywołało to wówczas gniewną reakcję Donalda Trumpa.+Niedorzeczne, nie róbcie tego!+" – wzywał na Twitterze.

Reklama

W obliczu kontrowersji głos zabrał wtedy także potomek prezydenta Theodore Roosevelt V. Przyznał, że „The Equestrian Statue jest problematyczna w swoim hierarchicznym przedstawieniu poddanych”.

„Zamiast grzebać kłopotliwe dzieło sztuki, powinniśmy się z niego uczyć. To dobrze, że posąg jest przenoszony w miejsce, gdzie jego kompozycja może uzyskać nowe znaczenie, aby ułatwić trudne, złożone i inkluzywne dyskusje” – wyjaśnił Theodore Roosevelt V.

Nowojorskie muzeum podało na swojej stronie internetowej, że jest dumne ze swojego długiego związku z rodziną Rooseveltów. Skomentowało jednocześnie, że „sam posąg komunikuje hierarchię rasową, którą muzeum i członkowie społeczeństwa od dawna uważają za niepokojącą”.

„Roosevelt, prezydent USA w latach 1901-1909, był znany ze swojego żywiołowego i śmiałego sposobu bycia. Wdrożył reformy antymonopolowe i konserwatorskie, choć krytycy twierdzili, że przyjął interwencjonistyczne podejście do polityki zagranicznej, w tym do rozmieszczenia amerykańskiej marynarki wojennej na całym świecie” – stwierdził Reuters.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/