Niemcy: Minister sprawiedliwości za surowszym podejściem do koronasceptyków

koronawirus Niemcy
koronawirus NiemcyShutterstock
10 stycznia 2022

Minister sprawiedliwości Niemiec Marco Buschmann nie chce dłużej tolerować wymykających się spod kontroli demonstracji koronasceptyków. "Jeśli przepisy są systematycznie łamane, a nawet dochodzi do brutalnych ataków, to w razie potrzeby należy rozwiązywać zgromadzenia (...)" - powiedział.

"Przemoc wobec policjantów czy dziennikarzy jest czymś, czego jako państwo prawa nie możemy akceptować w żadnych okolicznościach" - powiedział polityk liberalnej FDP gazetom Funke Mediengruppe. Jeśli istnieją wymogi prawne takie jak noszenie maseczek lub zachowanie bezpiecznej odległości, muszą one być oczywiście przestrzegane - podkreślił.

Minister radzi trzymać się z daleka od demonstracji koronasceptyków. "Niestety ekstremiści (...) często biorą udział w takich demonstracjach i próbują wykorzystać krytykę środków podejmowanych w walce z pandemią do własnych celów" – wskazał. Lepiej "dwa razy zastanowić się, czy naprawdę chcemy maszerować u boku takich grup" - dodał Buschmann.

W sobotę tysiące ludzi w kilku miastach Niemiec po raz kolejny wyszły na ulice, protestując przeciwko rządowej polityce walki z pandemią koronawirusa. Największy wiec odbył się w Hamburgu, gdzie według policji protestowało około 13 700 osób. We Frankfurcie nad Menem demonstrowało do 8 tys. osób, a we Fryburgu do 6 tys. osób. W Magdeburgu w wiecu wzięło udział 5 tys. osób. Demonstracje odbywały się również w innych miastach.

Berenika Lemańczyk (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.