Reklama

"Cały świat nareszcie zrozumiał, że ten kryzys (na granicy Białorusi i krajów UE - PAP) jest stworzony sztucznie i kierują nim służby specjalne Rosji" - powiedział Monastyrski podczas sesji pytań do rządu w Radzie Najwyższej (parlamencie). Według niego "można prognozować, że Kreml będzie próbował w pełni wykorzystać destabilizującą sytuację i maksymalnie zaszkodzić reputacji zarówno UE", jak i Ukrainy.

"Nie wykluczamy możliwości, że Rosja zdecyduje się na celowe przepuszczenie przez Białoruś na nasze terytorium dużej liczby nielegalnych migrantów" - ostrzegł. Do takiej możliwości Ukraina przygotowuje się "systemowo" - zapewnił.

Szef MSW wskazał, że "kluczowym zadaniem" dla jego kraju jest "powstrzymanie i zatrzymanie możliwego masowego napływu nielegalnych migrantów". Poinformował, że za dwa tygodnie odbędą się ćwiczenia z tym związane.

Monastyrski zapewnił, że MSW będzie działać w ramach ochrony granicy "maksymalnie humanitarnie", przestrzegając międzynarodowego prawa dotyczącego migrantów. Zaznaczył przy tym, że nie dopuści do napaści na życie i zdrowie funkcjonariuszy oraz "nieumotywowanej agresji ze strony prowokatorów". W przypadku zagrożenia dla funkcjonariuszy będą mogli oni stosować środki ochrony przewidziane przez prawo, w tym broń palną - wskazał.

Zaznaczył też, że parlament powinien być gotowy na wprowadzenie stanu wyjątkowego w przygranicznych regionach w związku z sytuacją z migrantami, jednak, jak podkreślił, na razie nie ma takiej konieczności.

Minister zaapelował również do parlamentu o wydzielenie środków w budżecie na przyszły rok na wyposażenie granicy Ukrainy z Białorusią i Rosją. Zapewnił, że obecnie sytuacja na granicy białorusko-ukraińskiej jest pod kontrolą i jest stabilna. Zwrócił uwagę, że granica ukraińsko-białoruska ma długość 1084 km, co prawie dorównuje łącznej długości granicy Białorusi z krajami UE.

Jak pisze Interfax-Ukraina, szef MSW przekazał, że ukraińskie służby są w ścisłym kontakcie ze stroną polską i litewską w sprawie przeciwdziałania nielegalnej migracji. Zapowiedział spotkanie w formacie Trójkąta Lubelskiego (Polska, Litwa, Ukraina), poświęcone tematowi bezpieczeństwa.

Poinformował też, że ukraińscy strażnicy graniczni wkrótce udadzą się na polsko-białoruską granicę, "by zobaczyć, jakie są zagrożenia, jak to wszystko wygląda bezpośrednio na granicy" - podała agencja.