Godzina policyjna ma zacząć obowiązywać od godz. 20 w niedzielę czasu lokalnego.

Puczyści zakomunikowali, że przystąpią do wymiany gubernatorów i władz lokalnych. W poniedziałek ma odbyć się w stolicy kraju - Konakry spotkanie zamachowców z ministrami i ustępującego rządu i prezesami najważniejszych instytucji państwowych.

Według komunikatu przekazanego przez państwową telewizję "wszelka odmowa udziału w tym spotkaniu będzie traktowana jako rebelia" przeciwko nowym władzom. Oddziały wojskowe na terenie kraju wezwano do "zachowania spokoju i powstrzymania się od wszelkich ruchów w kierunku stolicy".

Reklama

Zamachowcy zapewnili, że 83-letniemu prezydentowi nie grozi niebezpieczeństwo i jest otoczony opieką lekarską. Miejsce jego pobytu jest nieznane.

Wcześniej ministerstwo obrony Gwinei informowało, że zamach stanu został udaremniony a "siły bezpieczeństwa prowadzą działania, by przywrócić spokój i porządek".

Agencja Reutera podkreśla, że doniesienia na temat sytuacji w Gwinei nie są możliwe do zweryfikowania.

Gwinea, jedno z biedniejszych państw świata, od miesięcy znajduje się w kryzysie politycznym i gospodarczym. Napięcia społeczne wzrosły w tym afrykańskim kraju po objęciu na trzecią kadencję urzędu prezydenta przez Conde. Jego kontrkandydaci zarzucili mu oszustwa wyborcze. Sytuacja w państwie pogarsza się także z powodu pandemii Covid-19.

Ostatnie wybory prezydenckie w Gwinei odbyły się 18 października 2020 roku, a Conde objął urząd prezydenta na trzecią kadencję 7 listopada ubiegłego roku.

USA potępiły wydarzenia w Gwinei

"Stany Zjednoczone potępiają dzisiejsze wydarzenia w Konakry. Te wydarzenia mogą ograniczyć możliwości USA i innych międzynarodowych partnerów Gwinei wspierania tego kraju w dążeniu do jedności narodowej i lepszej przyszłości narodu gwinejskiego" - głosi oświadczenie.

Departament Stanu podkreślił, że stosowanie przemocy i jakichkolwiek pozakonstytucyjnych działań "jedynie zaszkodzi szansom Gwinei na pokój, stabilizację i pomyślność".

Jednostki specjalne gwinejskiego wojska zatrzymały w niedzielę 83-letniego prezydenta Conde po wielogodzinnych starciach w dzielnicy rządowej stolicy kraju Konakry. Wojskowi po zajęciu państwowej telewizji nadali komunikat, w którym poinformowano, że szef państwa został aresztowany, rząd pozbawiony władzy, konstytucja unieważniona, a granice państwa zamknięte.