„Trzy dekady temu Polska i Ukraina, która aspirowała do niepodległości, zajmowały różne pozycje startowe, ale oba kraje miały ten sam cel. Chcieliśmy odzyskać należne nam miejsce w europejskiej rodzinie wolnych narodów. Polska jako pierwsza na świecie uznała niepodległość Ukrainy” – piszą prezydenci.

„Ta decyzja stała się fundamentem, który wzmocnił naszą przyjaźń. Ponad 90 milionów Ukraińców i Polaków stanęło ramię w ramię, tworząc narody wolnych i suwerennych państw. Z różnych powodów, często od nas niezależnych, dynamika reintegracji Polski i Ukrainy z rodziną europejską przebiegała w innym tempie. Jednak od 30 lat Warszawa zawsze uważała Kijów za swojego partnera i sojusznika (...)” - podkreślają Duda i Zełenski.

„Jesteśmy przekonani, że Ukraina, Polska, a także inne państwa UE, skorzystają na przyszłym przystąpieniu Ukrainy do Unii. Europa nie kończy się na Łabie i Odrze. I równie sztucznym, historycznie absurdalnym i niesprawiedliwym byłoby budowanie murów na Bugu, gdzie Polska graniczy z Ukrainą” – piszą prezydenci.

Reklama

„Nasze dwa kraje mają wspólne rozumienie zagrożeń dla bezpieczeństwa. Dlatego wspólnie uważamy, że tymczasowa okupacja Krymu i wojna na wschodzie Ukrainy naruszyły podstawowe zasady prawa międzynarodowego i podważyły fundamenty europejskiego systemu bezpieczeństwa. Ukraina, kosztem życia własnych obywateli, broni nie tylko swoich ziem, ale także granic demokratycznego i cywilizacyjnego wyboru całej Europie” – podkreślają Duda i Zełenski.

„Warszawa ani de iure, ani de facto nie uznała nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję. Aby potwierdzić to stanowisko, spotkamy się 23 sierpnia w Kijowie z innymi przywódcami wolnego świata, podczas szczytu inaugurującego Platformę Krymską, nowy międzynarodowy mechanizm mający na celu wyzwolenie tego półwyspu. Wojska stacjonujące w pobliżu naszych granic i na czasowo okupowanym terytorium Ukrainy stanowią wyzwanie dla bezpieczeństwa europejskiego” – stwierdzają prezydenci.

„Inne działania Rosji, trudniejsze do ujawnienia, w tym sabotaż czy korupcja polityczna, mają na celu zrujnowanie pokoju w Europie. Polska i Ukraina są przeciwne budowie gazociągu Nord Stream 2” – wskazują Duda i Zełenski.

„Rosja może zwiększyć presję na Ukrainę i uruchomić nową falę agresji w naszym regionie. Niedawna deklaracja Niemiec i Stanów Zjednoczonych dająca zielone światło na dokończenie budowy gazociągu podważa zaufanie sojuszników i zmniejsza bezpieczeństwo w naszej części kontynentu” – ostrzegają szefowie państw.

„Polska jako członek Unii Europejskiej i sąsiad Ukrainy jest przykładem udanej transformacji i wzrostu gospodarczego dla społeczeństwa ukraińskiego. Obywatele ukraińscy są zawsze mile widziani w Polsce, a język ukraiński jest często słyszany w polskich miastach. Coraz więcej polskich turystów odwiedza Ukrainę. Powiązania handlowe i inwestycyjne wciąż się rozwijają. Jednocześnie Polska i Ukraina wraz z Litwą promują dialog w nowym formacie, jakim jest Trójkąt Lubelski” – piszą prezydenci Duda i Zełenski.