Reklama

"Jesteśmy świadkami szybko rozwijającej się sytuacji w Afganistanie, która może mieć daleko idące konsekwencje dla pokoju i bezpieczeństwa na całym świecie" – podkreślił Woronkow. Apelował do członków Rady Bezpieczeństwa o użycie wszystkich dostępnych narzędzi, by zapobiec wykorzystaniu Afganistanu jako platformy dla terroryzmu.

Sesja RB nawiązywała do 13. raportu szefa ONZ Antonio Guterresa poświęconego zagrożeniu aktami terrorystycznymi Państwa Islamskiego (IS) dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.

Dokument stwierdza m.in., że afgańska filia Państwa Islamskiego (IS-KP) rozszerzyła obecność w kilku prowincjach i umocniła się w Kabulu, atakując różne grupy społeczeństwa. Według szacunków IS-KP kontroluje obecnie od 500 do 1500 bojowników w Afganistanie, a ich liczba może wzrosnąć do 10 tys.

Woronkow przypomniał że Państwo Islamskie wciąż wykorzystuje trudności spowodowane pandemią do przegrupowania się, rekrutacji nowych zwolenników i intensyfikacji działań zarówno w internecie, jak i w terenie. W Iraku i Syrii ma dostęp do ukrytych rezerw finansowych w wysokości do 50 milionów dolarów. Koncentruje się na odbudowie sił w tych krajach.

"Obecnie mamy do czynienia z ponadnarodowymi zagrożeniami terrorystycznymi, takimi jak Państwo Islamskie i Al-Kaida, które są trwałe i potrafią dostosować się do nowych technologii, ale także rozszerzają się o osoby i grupy dokonujące ataków terrorystycznych związanych z ksenofobią, rasizmem i innymi formami nietolerancji" – zauważył Woronkow.

W jego ocenie tylko poprzez współpracę między państwami i wewnątrz państw, w tym społeczeństwa obywatelskiego i sektora prywatnego, można przeciwdziałać zagrożeniu terrorystycznemu w internecie.

Szefowa Dyrektoriatu Wykonawczego Komitetu Antyterrorystycznego ONZ Michele Coninsx wskazała na wzrost zagrożenia terrorystycznego dobie pandemii w strefach konfliktów. Za niepokojący uznała wpływ Covid-19 na programowanie pomocy humanitarnej na całym świecie, w tym w Iraku i Syrii. Jak dodała, pandemia pogorszyła jeszcze warunki Irakijczyków i Syryjczyków w zatłoczonych obozach, dla uchodźców.

Davood Moradian z Afgańskiego Instytutu Studiów Strategicznych wzywał ONZ do zmiany rutynowego traktowania kryzysu w Afganistanie.

"ONZ musi przełamać swoje podejście, uznając sytuację za kryzys humanitarny, (…) zadeklarować, że Kabul będzie bezpieczny i chroniony przez misję pokojową ONZ" - postulował.

Członkowie RB akcentowali, że terroryści wykorzystują m.in. internet do swojej działalności. Potępiając ich ataki, wyrazili obawę, że IS może odzyskać zdolność do przeprowadzania międzynarodowych aktów terrorystycznych.

Według ambasador USA przy ONZ Lindy Thomas-Greenfield ekspansję IS w Afryce neutralizuje pomoc jej kraju mająca na celu zwalczanie terroryzmu. Apelowała o utrzymania systemu sankcji, który "musi wciąż ewoluować, aby zapewnić, że pozostanie wiarygodnym narzędziem walki z terroryzmem".

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzis zwracał uwagę na nieskuteczność 20-letnich wysiłków dla rozwiązania konfliktu w Afganistanie. Akcentując, że będzie to teraz zadaniem nowych władz, zapowiadał, że Moskwa będzie współpracować tylko z tymi siłami w tym kraju, które nie mają powiązań z terroryzmem.