"Jak dziś wygląda to zarządzanie niezgodą? Jeśli sądzić po konferencji prasowej rosyjskiego przywódcy, to wygląda następująco: tematy, w których widoczne jest pewne wzajemne zrozumienie między USA i Rosją, są omawiane szczegółowo i rzeczowo. W tematach, w których rozbieżności są nie do przezwyciężenia, ustalane są tzw. czerwone linie (granice, których nie wolno przekroczyć-PAP) i są one respektowane przez obie strony - albo w sposób milczący, albo otwarcie" - zauważają "Wiedomosti".

Owe "czerwone linie" - zdaniem dziennika - są następujące w przypadku strony rosyjskiej: "Ukraina powinna pozostać poza NATO, Białoruś - poza kontrolą Zachodu, opozycja rosyjska - bez wsparcia z zagranicy". "Wiedomosti" powołują się w tym miejscu na opinie, które Putin wyraził w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC.

Ogółem, według "Wiedomosti", "jest jasne, że u Putina i Bidena pojawiło się pewne wspólne zainteresowanie współpracą". Strony wyraziły bowiem gotowość do utworzenia kanałów współpracy w celu rozwiązania wspólnych problemów.

Reklama

Gazeta jednocześnie zwraca uwagę na słowa Putina o możliwej współpracy Rosji i USA w Arktyce i ocenia, że dokonał się "genewski zwrot na Północ".

Jak zauważają "Wiedomosti", Rosja jest jednym z ośmiu państw arktycznych, a z kolei Chiny są "głównym oponentem obecnego systemu zarządzania Arktyką" i w 2018 roku ogłosiły się państwem bliskim Arktyce. Żadne z państw Rady Arktycznej, w tym Rosja "nie uznaje obecnie arktycznych ambicji Chin" - przypomina dziennik. I właśnie Arktykę na szczycie w Genewie "omawiano szczegółowo", a o Ukrainie - "wspomniano mimochodem" - podkreśla komentator.

"Jeśli tendencja deeskalacji i współpracy utrzyma się i nie będzie torpedowana przez siły, które w Rosji nazywane są +rusofobicznymi+, to może to oznaczać, że Rosja może otrzymać pewną ograniczoną swobodę manewru w warunkach rozwijającego się konfliktu USA i Chin" - prognozuja "Wiedomosti".

Zdaniem gazety, to właśnie konflikt amerykańsko-chiński "grozi przerodzeniem się w zimną wojnę XXI wieku". Rosja zaś "manipulując rozmaitymi konfliktowymi sytuacjami zyskuje możliwość prowadzenia dialogu strategicznego z każdym z dwóch biegunów obecnego systemu globalnego" - podsumowują "Wiedomosti".