"Tam ludzie też potrzebują szczepionki. I jeśli nie my, to nikt jej tam nie dostarczy" - stwierdził Pieskow, cytowany przez portal RBK. Zapowiedział, że będą tam prowadzone dostawy, ale nie sprecyzował ich terminów.

Na początku tygodnia lokalne media i przedstawiciele władz samozwańczych Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej w Donbasie poinformowały o rozpoczęciu szczepienia przeciw Covid-19 rosyjską szczepionką Sputnik V. Rozpoczęto je mimo tego, że ukraińskie władze zakazały rejestracji rosyjskiego preparatu.

Reklama

Przedstawiciele separatystycznych republik przekazali, że preparaty dotarły do nich w ramach kolejnego "konwoju humanitarnego" z Rosji.

W sobotę Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, producent szczepionki Sputnik V, zapewnił natomiast, że nie prowadzi dostaw do Doniecka i Ługańska.

Przedstawiciele ukraińskich władz wielokrotnie powtarzali, że nie zgadzają się na zakup rosyjskiej szczepionki przeciw Covid-19. Szef MSZ Dmytro Kułeba ocenił, że jej "możliwości propagandowe" są większe od jej skuteczności. Mówił też, że rosyjską szczepionkę należy traktować jako element wojny hybrydowej Rosji przeciwko Ukrainie. W ubiegłym tygodniu parlament w Kijowie przegłosował ustawę zakazującą rejestracji rosyjskiej szczepionki.

Dwie samozwańcze republiki w Donbasie proklamowali wiosną 2014 roku wspierani przez Rosję rebelianci. Jak się ocenia, walki między siłami ukraińskimi a separatystami pochłonęły ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.