Wybory w Bułgarii. W krajowych mediach mnóstwo prokremlowskich treści

Siedziba parlamentu Bułgarii
Siedziba parlamentu BułgariiShutterstock
dzisiaj, 09:55

Intensywność prokremlowskich treści publikowanych w Bułgarii jest znacznie wyższa, niż w większości krajów Unii Europejskiej; przekazy powielające narrację Rosji wypełniają główny nurt medialny kraju - powiedział PAP Swetosław Malinow z Centrum Studiów nad Demokracją (CSD) w Sofii.

W niedzielę, po raz ósmy w ciągu ostatnich pięciu lat, Bułgarzy zagłosują w wyborach parlamentarnych. O mandaty w 240-osobowym, jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym będą ubiegać się kandydaci z 14 partii i 10 koalicji. Najnowsze sondaże pokazują, że koalicja Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radewa prowadzi z poparciem na poziomie około 30 proc. Na drugim miejscu plasuje się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa z ok. 20 proc., a na trzecim – centrowa formacja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z wynikiem ok. 10 proc.

Bułgaria od lat określana jest jako jedno z najbardziej podatnych na prokremlowskie narracje państw UE. - Sytuacja jest poważna i strukturalnie specyficzna na tle UE. W przeciwieństwie do większości państw członkowskich, które mierzą się przede wszystkim z transnarodowymi kampaniami wojny hybrydowej, podatność Bułgarii na to zagrożenie wynika z głęboko zakorzenionego systemu wzmacniania i powielania takich treści, obecnego w mediach i polityce - tłumaczy Malinow.

W Bułgarię uderza kremlowska propaganda

Analityk podał przykład działającej w Bułgarii gałęzi globalnej rosyjskiej sieci dezinformacyjnej Prawda, która wpływa na algorytmy wyszukiwarek i duże modele językowe (LLM).

- Miesięcznie w języku bułgarskim pojawia się średnio ok. 600 prokremlowskich artykułów, co oznacza, że ich intensywność jest nieproporcjonalnie wysoka w przeliczeniu na mieszkańca w porównaniu z większością krajów UE - podkreślił rozmówca PAP.

Malinow - powołując się na dane zebrane przez CSD - zaznaczył, że same kanały na Telegramie, powiązane z siecią Prawda, wygenerowały w ciągu roku poprzedzającym niedzielne wybory 181 mln wyświetleń. - Nie jest to zjawisko marginalne. Przekazy prokremlowskie wypełniają główny nurt informacyjny w Bułgarii - dodał analityk.

Mówiąc o najczęściej podejmowanych przez prorosyjskie narracje tematach, Malinow wspomniał m.in. o podważaniu zaufania do procesu wyborczego czy sprzeciwianiu się udzielaniu pomocy Ukrainie.

- Do najszerzej rozpowszechnianych przed niedzielnymi wyborami kwestii należą podważanie zaufania do samego procesu wyborczego, delegitymizacja partii proeuropejskich i rządu tymczasowego jako skorumpowanych i kontrolowanych przez zagranicę, przedstawianie przystąpienia Bułgarii do strefy euro jako utrata suwerenności, sprzeciwianie się pomocy wojskowej dla Ukrainy i kwestionowanie zobowiązań wobec NATO oraz podsycanie lęków związanych z migracją, religią i suwerennością kulturową - wyliczył rozmówca PAP.

Analityk CSD zauważył, że „celem dezinformacji nie jest już przekonanie wyborców do określonej narracji, ale podważenie zaufania do samego systemu”.

Bułgaria w politycznym pacie

Komentując sytuację polityczną w kraju - przede wszystkim upadek kolejnych rządów i niemożność utworzenia trwałej większości rządzącej - Malinow ostrzegł, że „każde kolejne wybory, które nie przynoszą stabilnych rządów, wzmacniają przekonanie, że instytucje demokratyczne nie są w stanie przeprowadzać reform i rozwijać kraju”.

- Kampanie dezinformacyjne przedstawiają wybory nie jako normalną praktykę demokracji, lecz egzystencjalną konfrontację między upadającym porządkiem instytucjonalnym a tymi, którzy twierdzą, że są poza nim. W ten sposób rośnie podatność na antysystemowe alternatywy - stwierdził.

- W rezultacie mamy do czynienia z dynamiką, w której niestabilność instytucjonalna podsyca dezinformację, dezinformacja pogłębia nieufność, nieufność zniechęca do udziału w wyborach, a niższa frekwencja sprawia, że rezultaty wyborów łatwiej podważyć - zauważył Malinow.

- Niedzielne wybory są w tym sensie testem odporności demokratycznej kraju - podsumował rozmówca PAP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.