Iran rozdaje tabletki jodu. Rosną obawy przed skażeniem

Iran
Mieszkańcom okolic elektrowni jądrowej w Buszehr rozdano ponad 180 tys. tabletek joduShutterstock
dzisiaj, 20:38

Władze sanitarne rozdały 180 tys. tabletek jodu mieszkańcom miasta Buszehr na południu Iranu, gdzie działa jedyna elektrownia jądrowa w kraju – poinformował lokalny urzędnik, cytowany przez portal Iran International. Jak zaznaczono, działania te są elementem przygotowań na wypadek sytuacji kryzysowej.

Według państwowego Klubu Młodych Dziennikarzy (YJC), który powołał się na słowa zastępcy ds. zdrowia na Uniwersytecie Nauk Medycznych w Buszehr, dystrybucja tabletek rozpoczęła się przed 12-dniową wojną z Izraelem w czerwcu 2025 r. Decyzję w tej sprawie podjęła krajowa centrala zarządzania kryzysowego.

Przygotowania władz Iranu na wypadek kryzysu nuklearnego

Na początku tabletki rozdawano na terenie elektrowni jądrowej, a następnie działania te rozszerzono na całe miasto.

- Od początku realizacji planu wszystkie kompleksowe ośrodki zdrowia rozprowadzały tabletki jodu, korzystając z gotowych formularzy i wytycznych, i są one teraz dostępne dla wszystkich mieszkańców – dodał cytowany urzędnik.

Jak przekazały irańskie władze, tabletki są przeznaczone do użycia w przypadku incydentu radiologicznego. Przedstawiciele służby zdrowia wyjaśnili, że podczas takiego zdarzenia może dojść do uwolnienia jodu radioaktywnego, który jest łatwo wchłaniany przez tarczycę. Przyjmowanie tabletek z jodem powoduje, że tarczyca nasyca się stabilnym jodem. Zmniejsza to jej zdolność do wchłaniania jodu radioaktywnego, co ogranicza ryzyko uszkodzenia tego narządu.

Władze zalecają mieszkańcom przyjmowanie tabletek jodu na 24 godzin przed i do czterech godzin po potencjalnym narażeniu na promieniowanie. Przydzielana jest jedna tabletka na osobę, choć dawka różni się w zależności od wieku.

Wojna na Bliskim Wschodzie i napięcia między USA a Iranem

Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

O godz. 2 w nocy z wtorku na środę (we wtorek o godz. 20 czasu wschodnioamerykańskiego) upływa ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa dla władz Iranu. Amerykański przywódca zagroził, że jeśli Iran nie otworzy do tego czasu cieśniny Ormuz, straci wszystkie elektrownie i mosty. Trump powtórzył te groźby podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Białym Domu. Oznajmił, że Stany Zjednoczone mogą zniszczyć wszystkie mosty i elektrownie w Iranie w ciągu czterech godzin. Przekonywał też, że porozumienie pokojowe musi zakładać swobodę przepływu ropy przez Ormuz, a USA wygrały wojnę i to one mogą w przyszłości naliczać opłaty za wykorzystywanie tego szlaku.

Trump wystosował kolejne groźby we wtorek, gdy napisał, że „dziś w nocy umrze cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi”. Jak zaznaczył, „nie chce, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie”. (PAP)

ek/ rtt/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.