Notowania ropy naftowej są zmienne podczas poniedziałkowego handlu. Inwestorzy analizują decyzję krajów OPEC+ o niewielkim zwiększeniu wydobycia, a jednocześnie śledzą rozwój napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie trwa kolejny tydzień konfliktu z udziałem USA, Izraela i Iranu – wskazują maklerzy.
Aktualna sytuacja na rynku ropy
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 111,33 USD - niżej o 0,19 proc.
Brent na ICE na VI jest wyceniana po 109,80 USD za baryłkę, wyżej o 0,71 USD.
Inwestorzy oceniają ostatnie działania krajów sojuszu OPEC+, który zdecydował o symbolicznej podwyżce dostaw ropy w maju.
OPEC+ zgodził się w niedzielę podnieść swoje limity produkcji ropy o 206.000 baryłek dziennie w maju, co - wg analityków - jest umiarkowanym wzrostem, który w dużej mierze będzie istniał tylko na papierze, ponieważ kluczowi członkowie nie są w stanie zwiększyć produkcji z powodu wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem.
Organizacja, do której należą kluczowi producenci ropy, tacy jak Arabia Saudyjska i Rosja, a także kilka państwa Zatoki Perskiej, poinformowała w komunikacie, że zdecydowała o "wdrożeniu korekty" produkcji o 206.000 baryłek dziennie, począwszy od maja.
Cieśnina Ormuz i wpływ konfliktu na podaż ropy
Wzrost kwoty OPEC+ o 206.000 baryłek dziennie stanowi mniej niż 2 proc. zaopatrzenia zakłóconego przez zamknięcie Cieśnyny Ormuz, ale sygnalizuje gotowość do zwiększenia produkcji po ponownym otwarciu szlaku wodnego - podały źródła OPEC+.
Wojna amerykańsko-izraelska z Iranem - de facto - spowodowała zamknięcie Cieśninę Ormuz — najważniejszego szlaku naftowego na świecie — od końca lutego, i ograniczyła eksport państw członkowskich OPEC+: Arabii Saudyjskiej, ZEA, Kuwejtu i Iraku — jedynych krajów w tej grupie, które zdołały znacząco zwiększyć produkcję jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu.
Inni członkowie grupy, tacy jak Rosja, nie są w stanie zwiększyć produkcji z powodu zachodnich sankcji i zniszczeń infrastruktury wyrządzonych podczas wojny z Ukrainą.
Napięcia USA–Iran a prognozy dla rynku ropy
W niedzielę prezydent USA Donald Trump w rozmowie z dziennikiem "Wall Street Journal" zagroził, że jeśli Iran nie otworzy Cieśniny Ormuz do wtorku wieczorem, straci wszystkie elektrownie i mosty.
W sobotę Donald Trump mówił, że daje Iranowi czas do poniedziałku wieczorem.
"Jeśli się nie wykażą i będą chcieli utrzymać (cieśninę) zamkniętą, stracą każdą elektrownię i każdy inny zakład w całym kraju" - ostrzegł prezydent USA.
Pytany o to, kiedy zakończy się wojna z Iranem, odparł: "Powiadomię was wkrótce. Ale mamy bardzo silną pozycję, a temu krajowi odbudowa zajmie 20 lat, jeśli się im poszczęści, jeśli będą mieć kraj" - dodał.
"Jeśli nie zrobią czegoś do wtorku wieczorem, nie zostaną im żadne elektrownie ani żadne mosty" - ostrzegł prezydent USA.
Później w serwisie Truth Social zamieścił wpis, w którym najwyraźniej ponownie przesunął ultimatum: "Wtorek, godzina 20 czasu wschodnioamerykańskiego!" (2 w nocy z wtorku na środę w Polsce).
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Bagei oświadczył z kolei w niedzielę, że na ataki na infrastrukturę Iranu Teheran odpowie atakami na podobną infrastrukturę będącą własnością Stanów Zjednoczonych lub z nimi powiązaną.
Tymczasem portal Axios podał, że USA, Iran i regionalni mediatorzy prowadzą rozmowy w sprawie 45-dniowego zawieszenia broni, które ma zapobiec eskalacji wojny.
Axios powołał się na źródła. To ostatnia próba osiągnięcia porozumienia przed upływem ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa.
Źródła portalu podały, że porozumienie miałoby składać się z dwóch faz. Pierwsza to trwający 45 dni rozejm, z możliwością przedłużenia, w trakcie którego negocjowano by warunki trwałego pokoju. Drugą fazą byłoby ostateczne porozumienie kończące wojnę. W rozmowach pośredniczą Pakistan, Egipt i Turcja.
"Na pierwszy rzut oka wojna na Bliskim Wschodzie weszła w kolejną fazę gwałtownej eskalacji, co może być +bycze+ dla cen ropy" - powiedziała Vandana Hari, założycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.
"Mimo to oczekiwania inwestorów na dużą i szybką korektę cen ropy w przypadku rozwiązania problemu konfliktu na Bliskim Wschodzie powodują wahania cen ropy" - dodała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu