Meta wykorzysta Twoje dane do przygotowania reklam AI. Nie spyta o zgodę. To legalne?

Meta przygotowuje kolejną zmianę w sposobie wyświetlania reklam, która może znacząco wpłynąć na prywatność użytkowników.
Meta przygotowuje kolejną zmianę w sposobie wyświetlania reklam, która może znacząco wpłynąć na prywatność użytkowników.Shutterstock / Shutterstock
dzisiaj, 10:41

Meta przygotowuje kolejną zmianę w sposobie wyświetlania reklam, która może znacząco wpłynąć na prywatność użytkowników. Tym razem nie chodzi jednak o śledzenie aktywności w aplikacjach czy dane lokalizacyjne, lecz o wykorzystanie rozmów prowadzonych ze sztuczną inteligencją. Potentat może je wykorzystać do przygotowania np. spersonalizowanych reklam. Czy to legalne? Okazuje się, że tak.

Nowy mechanizm ma opierać się na analizie interakcji z cyfrowym asystentem Meta AI i może objąć setki milionów użytkowników na całym świecie.

Wykorzystanie Meta AI do targetowania reklam

Koncern Meta Platforms ogłosił, że w najbliższym czasie zacznie wykorzystywać dane pochodzące z interakcji użytkowników z systemem Meta AI do personalizowania treści reklamowych. Chodzi zarówno o rozmowy tekstowe, jak i komunikację głosową prowadzoną z cyfrowym asystentem.

Szef Instagram, Adam Mosseri, odniósł się publicznie do pojawiających się obaw dotyczących prywatności. Zapewnił, że firma nie korzysta z mikrofonów użytkowników do podsłuchiwania rozmów. „Przysięgam, nie słuchamy twojego mikrofonu” – podkreślił w opublikowanym nagraniu.

Zmiana polega jednak na czymś innym. Meta nie musi aktywnie „podsłuchiwać” użytkowników, ponieważ informacje uzyskuje bezpośrednio z rozmów prowadzonych z własnym systemem AI. To jakościowo nowy etap profilowania reklam.

Dane z rozmów z AI jako nowa waluta danych

Nowe podejście oznacza, że każda interakcja z asystentem – od planowania podróży po pytania o zakupy – może zostać wykorzystana do dopasowania reklam. Jak wyjaśniła Christy Harris, odpowiedzialna za politykę prywatności w firmie, zmiana ma być rozwinięciem dotychczasowych mechanizmów personalizacji.

Jeśli użytkownik zapyta system o pomysły na wakacje rodzinne, może to przełożyć się na pojawienie się reklam hoteli, biur podróży czy ofert turystycznych w jego feedzie. Mechanizm ten obejmie m.in. Facebooka, Messengera oraz WhatsAppa.

W praktyce oznacza to, że rozmowy z AI przestają być neutralnym narzędziem wyszukiwania informacji, a stają się źródłem danych marketingowych o wysokiej wartości. To szczególnie istotne, ponieważ użytkownicy często dzielą się z asystentem bardziej szczegółowymi i osobistymi informacjami niż w klasycznych wyszukiwarkach.

Ekosystem Meta obejmuje kolejne urządzenia

Nowy model targetowania nie ograniczy się wyłącznie do aplikacji mobilnych. Obejmie również sprzęt rozwijany przez Meta, w tym inteligentne okulary Ray-Ban Meta Smart Glasses, które integrują funkcje asystenta AI.

To oznacza, że dane mogą pochodzić z jeszcze szerszego zakresu interakcji – także tych realizowanych poza ekranem smartfona. W połączeniu z faktem, że według Mark Zuckerberg z asystenta korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie, skala projektu staje się bezprecedensowa.

Zuckerberg już wcześniej sygnalizował, że rozwój AI będzie powiązany z nowymi modelami biznesowymi, w tym płatnymi rekomendacjami oraz subskrypcjami oferującymi większe możliwości obliczeniowe.

Brak możliwości rezygnacji z profilowania

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów zmian jest brak opcji rezygnacji z wykorzystywania danych z rozmów z AI. Użytkownik nie może wyłączyć tej funkcji w ustawieniach prywatności.

Jedynym sposobem uniknięcia profilowania w tym zakresie jest całkowite zaprzestanie korzystania z Meta AI. To istotna różnica w porównaniu z wcześniejszymi rozwiązaniami, gdzie użytkownicy mogli przynajmniej częściowo ograniczyć personalizację reklam.

Eksperci ds. prywatności zwracają uwagę, że taki model może budzić wątpliwości w kontekście świadomej zgody użytkownika, zwłaszcza w Europie, gdzie obowiązują restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony danych.

Wejście zmian w Europie i bariery regulacyjne

Nowe rozwiązanie ma zostać wdrożone w Stanach Zjednoczonych jesienią – użytkownicy mają otrzymać powiadomienia od 7 października, a pełne wdrożenie zaplanowano na 16 grudnia.

W przypadku Europy sytuacja jest bardziej skomplikowana. Meta zapowiada wprowadzenie funkcji w Wielkiej Brytanii oraz krajach Unii Europejskiej dopiero po spełnieniu wymogów regulacyjnych. Kluczową rolę odgrywa tutaj RODO, które nakłada na firmy technologiczne obowiązek jasnego informowania o sposobach przetwarzania danych i uzyskiwania zgody użytkowników.

Warto przypomnieć, że sam system Meta AI trafił do Europy z opóźnieniem wynoszącym kilka miesięcy właśnie ze względu na ograniczenia prawne dotyczące ochrony danych osobowych. Regulacje unijne utrudniają m.in. trenowanie modeli AI na danych użytkowników bez ich wyraźnej zgody.

Nie jest jeszcze jasne, czy europejskie organy nadzorcze zaakceptują nowy model wykorzystania danych z rozmów z AI, czy też będą wymagały jego modyfikacji.

Reklamy przyszłości oparte na rozmowach z AI

Zmiana wprowadzana przez Meta wpisuje się w szerszy trend monetyzacji sztucznej inteligencji przez największe firmy technologiczne. Rozmowy z asystentami AI stają się nowym źródłem danych, które mogą być bardziej precyzyjne niż dotychczasowe metody śledzenia aktywności użytkowników.

Dla użytkowników oznacza to jednak kolejne przesunięcie granicy prywatności. Interakcje, które do tej pory mogły wydawać się neutralne i prywatne, stają się elementem systemu reklamowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.