Pentagon uruchomił procedury związane z przerzutem dodatkowych sił w okolice Iranu. Formalna decyzja o wysłaniu wojsk lądowych do Iranu jeszcze nie zapadła, ale skala mobilizacji wskazuje na istotną zmianę w strategii USA, które do tej pory ograniczały się do działań z dystansu.
Amerykańskie dowództwo wojskowe rozpoczęło rozmieszczanie kolejnych oddziałów w rejonie Bliskiego Wschodu, co potwierdzają źródła zbliżone do Pentagonu. Wśród jednostek, które zostały postawione w stan podwyższonej gotowości, znajduje się elitarna 82. Dywizja Powietrznodesantowa – formacja zdolna do natychmiastowego reagowania na zagrożenia o charakterze globalnym. Decyzja o odwołaniu jej zaplanowanych wcześniej ćwiczeń została odczytana jako wyraźny sygnał przygotowań do operacji w regionie.
Jednostka ta, stacjonująca w Fort Bragg w Karolinie Północnej, od lat pełni rolę jednego z głównych komponentów sił szybkiego reagowania USA. Jej ewentualne użycie oznacza możliwość prowadzenia operacji powietrznodesantowych na dużą skalę, w tym zabezpieczania kluczowych obiektów lub wsparcia działań ofensywnych.
Równolegle amerykańska administracja zwiększa obecność wojskową na morzu. Do regionu skierowano okręt desantowy USS Boxer wraz z jednostkami eskorty. Na pokładzie znajduje się około 2,5 tysiąca żołnierzy piechoty morskiej, a także sprzęt bojowy, w tym myśliwce F-35, uzbrojenie rakietowe oraz środki do operacji desantowych. Tego typu konfiguracja pozwala na szybkie przeprowadzenie operacji zarówno na lądzie, jak i w strefie przybrzeżnej.
Według informacji przekazywanych przez agencję Reuters, liczba dodatkowych żołnierzy kierowanych na Bliski Wschód może sięgać kilku tysięcy. Nie ujawniono jednak szczegółowych lokalizacji ich rozmieszczenia ani harmonogramu przerzutu. Taka polityka informacyjna sugeruje utrzymywanie elementu niepewności, który ma znaczenie w kontekście presji strategicznej na Iran.
Konflikt, który trwa od końca lutego, angażuje zarówno Stany Zjednoczone, jak i Izrael. Wspólne działania militarne koncentrują się na ograniczeniu potencjału wojskowego Iranu oraz jego zdolności do destabilizowania regionu. Jednocześnie Waszyngton pozostawia sobie szeroki wachlarz opcji – od działań odstraszających po potencjalne operacje ofensywne.
Minowanie cieśniny Ormuz i zagrożenie dla światowego handlu
Równolegle do działań USA, Iran wdraża własną strategię obronno-ofensywną, której kluczowym elementem jest minowanie cieśniny Ormuz. Według danych amerykańskiego wywiadu w tym newralgicznym obszarze rozmieszczono już miny pływające zakotwiczone tuż pod powierzchnią wody.
Jednym z wykorzystywanych systemów jest mina Mahan 3, wyposażona w ładunek o masie około 300 kilogramów. Urządzenie posiada czujniki akustyczne, które umożliwiają wykrywanie jednostek pływających niezależnie od materiału, z którego wykonano ich kadłub. Zasięg detekcji wynosi około trzech metrów, co sprawia, że mina działa w sposób selektywny i trudny do wykrycia.
Drugim typem uzbrojenia jest mina denna Maham 7 o masie 220 kilogramów. Może być rozmieszczana zarówno z pokładów niewielkich jednostek pływających, jak i z wykorzystaniem śmigłowców. Jej konstrukcja pozwala na działanie na głębokościach od 3 do 91 metrów, co czyni ją szczególnie niebezpieczną dla mniejszych okrętów, w tym jednostek patrolowych i desantowych.
Szacunki dotyczące liczby min pozostających w dyspozycji Iranu są rozbieżne, jednak według analiz mogą wynosić od 2 do nawet 6 tysięcy sztuk. W arsenale znajdują się zarówno konstrukcje krajowe, jak i urządzenia pochodzące z Chin, Rosji, a także starsze systemy jeszcze z czasów Związku Sowieckiego.
Cieśnina Ormuz ma strategiczne znaczenie dla globalnej gospodarki. W najwęższym miejscu liczy zaledwie około 21 mil szerokości, a przez jej wody przepływa blisko 20 procent światowych dostaw ropy naftowej i gazu. Nawet ograniczone pole minowe może skutecznie zakłócić transport surowców, prowadząc do gwałtownych wzrostów cen energii oraz destabilizacji rynków.
Stany Zjednoczone przyjęły strategię aktywnego przeciwdziałania temu zagrożeniu. Zakłada ona niszczenie wszelkich irańskich jednostek zdolnych do rozmieszczania min – od niewielkich łodzi motorowych po specjalistyczne barki. W operacjach tych wykorzystywane są m.in. śmigłowce AH-64 Apache oraz samoloty wsparcia A-10, które mogą skutecznie eliminować cele na powierzchni wody.
Prezydent Donald Trump w reakcji na doniesienia wywiadu podkreślił stanowczość amerykańskiego podejścia, domagając się natychmiastowego usunięcia wszelkich min z cieśniny. Twarda retoryka wpisuje się w szerszą strategię presji, która obejmuje zarówno działania militarne, jak i komunikacyjne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu