NATO popełnia bardzo głupi błąd, to była wielka próba - powiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump, krytykując odmowę pomocy sojuszników w wojnie przeciwko Iranowi. Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone muszą to zapamiętać, bo jest to dość szokujące.
- Myślę, że NATO popełnia bardzo głupi błąd. Od dawna mówiłem: wiecie, ciekawe, czy NATO kiedykolwiek by nam pomogło. Więc to była wielka próba, bo ich nie potrzebujemy, ale oni powinni byli tam być - powiedział Trump. - Wszyscy zgadzają się z nami, ale nie chcą pomóc. A my, jako Stany Zjednoczone, musimy to zapamiętać, bo uważam, że to dość szokujące - dodał.
Trump porównuje sytuację z Iranem do wojny na Ukrainie
Trump stwierdził, że w podobny sposób USA mogłyby uznać, że wojna w Ukrainie nie stanowi dla nich zagrożenia. Utrzymywał przy tym, że bez pomocy USA Ukraina upadłaby w ciągu jednego dnia i wyolbrzymiał pomoc USA dla Ukrainy, tym razem twierdząc, że wynosiła ona 400 mld dolarów w broni i gotówce (dotychczas mówił - błędnie - o 350 mld dol.).
- Musimy sprawdzić, co z tą gotówką - dodał.
Prezydent USA rozważa wycofanie się z NATO
Pytany o to, czy zamierza wyciągnąć jakieś konsekwencje lub wycofać się z Sojuszu, Trump powiedział, że nie ma w tej chwili nic na myśli, lecz podkreślił, że jest bardzo zawiedziony. Zaznaczył też, że może podjąć decyzję o wycofaniu z NATO bez zgody Kongresu.
Odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który wykluczył udział w operacji w Ormuzie podczas trwania walk z Iranem, Trump odparł jedynie, że Macron „wkrótce opuści urząd” (jego kadencja kończy się w kwietniu 2027 r.). Szczególny zawód wyraził też po raz kolejny postawą premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, twierdząc, że Wielka Brytania miała szczególne relacje z USA - dopóki rządów nie objął Starmer. Trump przekazał, że chciał, by Wielka Brytania „przysłała trochę trałowców”, lecz potem dodał, że nie jest pewny, czy w Cieśninie Ormuz są jakiekolwiek miny.
W podobnym tonie skomentował też wypowiedź prezydentki Irlandii Catherine Connolly o tym, że wojna z Iranem jest nielegalna.
- On (sic) ma szczęście, że ja istnieję - skwitował Trump. - Bo jeśli pozwoli się krajom, które są chore i obłąkane psychicznie - a oni są obłąkani - na posiadanie broni jądrowej (...) cały świat powinien być bardzo wdzięczny - powiedział prezydent.
Irlandzki premier Martin - odbywający tradycyjną coroczną wizytę w USA z okazji dnia św. Patryka - próbował łagodzić ton, podkreślając, że jego kraj, mający za sobą długą wojnę, jest nastawiony na pokojowe rozwiązanie. Przyznał Trumpowi rację co do zagrożenia, jakie stanowi irański reżim, lecz wzywał do „zmierzania w stronę pokoju”.
- My pomogliśmy z Ukrainą, a oni nie pomagają z Iranem, choć wszyscy przyznają, że Iran nie może mieć broni jądrowej. Sam powiedziałeś, że to są okropni ludzie - stwierdził Trump, zwracając się do Martina.
Trump powiedział, że choć Iran nie zdoła się odbudować po wojnie przez 10 lat, to jeszcze nie jest gotowy, by zakończyć konflikt. Pytany zaś o odejście szefa Narodowego Centrum Antyterrorystycznego Joe Kenta w proteście przeciwko wojnie, prezydent powiedział, że Kent był „miłym gościem, ale bardzo słabym, jeśli chodzi o bezpieczeństwo”.
- Nie znałem go dobrze, ale wydawał się całkiem miły, jednak kiedy przeczytałem oświadczenie, zdałem sobie sprawę, że dobrze, że wyszedł, bo powiedział, że Iran nie stanowi zagrożenia - oświadczył prezydent USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu