Rolnicy w Sejmie rozpoczynają protest głodowy. Zaprosili do dołączenia polityków

Rolnicy
Warszawa, 13.05.2024. Rolnicy protestujący w Sejmie, 13 bm. Rozpoczęli strajk głodowy. Żądają spotkania z premierem ws. Zielonego Ładu. (ad) PAP/Albert ZawadaPAP / Albert Zawada
13 maja 2024

Rolnicy protestujących w Sejmie ogłosili strajk głodowy. Mariusz Borowiak ze Związku Rolników "Orka" zapowiedział, że protest będzie kontynuowany do czasu, aż spotka się z nimi premier Donald Tusk. Protestujący rolnicy spędzili w Sejmie cały weekend. Śpią na rozłożonych na podłodze karimatach. Spotkanie protestującym w Sejmie rolnikom zaproponował minister rolnictwa Czesław Siekierski, ale odmówili.

W miniony czwartek grupa 11 rolników ze Związku Rolniczego "Orka" rozpoczęła protest w Sejmie domagając się rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie.

Strajk głodowy rolników

Na konferencji prasowej w Sejmie Borowiak poinformował, że rolnicy zmieniają formę protestu i od poniedziałku zaczynają strajk głodowy - mają przyjmować tylko wodę.

Borowiak oświadczył, że protest będzie trwał aż do czasu, gdy spotkają się z premierem.

"Żądamy tego spotkania dlatego, że nikt tutaj nie reprezentuje interesów prawdziwych rolników, a my przyjechaliśmy oddolnie jako zwykli rolnicy, nie chcieliśmy tego naszego przyjazdu upolityczniać, i nadal nie chcemy" - powiedział.

Rolnicy krytycznie o Kołodziejczaku

Borowiak dodał, że według strajkujących szef rządu "otoczył się ludźmi, którzy za bardzo nie umieją" reprezentować rolników. W tym kontekście krytycznie wypowiedział się o wiceministrze rolnictwa Michale Kołodziejczaku, który - według niego - atakował i oczerniał w mediach protestujących rolników. "Uważamy, że pierwsza lepsza osoba z ulicy lepiej by reprezentowała interesy rolników niż Michał Kołodziejczak" - powiedział.

Poinformował też, że zaproponowali politykom wszystkich opcji politycznych dołączenie do ich protestu. "Zaproponowaliśmy im, żeby noc ze środy na czwartek spędzili razem z nami, na korytarzu sejmowym" - powiedział Borowiak.

Cały weekend w Sejmie

Protestujący rolnicy spędzili w Sejmie cały weekend. Śpią na rozłożonych na podłodze karimatach. „Cały czas tu siedzimy, śpimy i czekamy. Z jedzeniem pomagają nam posłowie” – mówił PAP jeszcze przed ogłoszeniem strajku głodowego inny przedstawiciel protestujących w Sejmie rolników ze Związku Rolniczego "Orka" Piotr Łukasiak.

Powiedzieli "nie"

Spotkanie protestującym w Sejmie rolnikom zaproponował minister rolnictwa Czesław Siekierski, ale odmówili uzasadniając, że jeśli opuszczą budynek Sejmu, nie będą mogli do niego wrócić. Zapewnili, że jeśli rozmowa mogłaby się odbyć w Sejmie, to chcą "ze wszystkimi rozmawiać". 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.