Jacek Włosowicz a także były wojewoda świętokrzyski i b.senator, obecnie radny Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Grzegorz Banaś, zostali wykluczeni z Solidarnej Polski 14 kwietnia, kilka dni po zjeździe wojewódzkim ugrupowania, podczas którego miały zostać wybrane nowe władze w regionie. Zjazd został przerwany. Powodem był wniosek formalny Banasia, który sprzeciwił się pomysłowi podziału wewnątrz regionalnych struktur Solidarnej Polski na dwa okręgi wyborcze: ich liderami mieli być Włosowicz i poseł Mariusz Gosek.

We wtorek Banaś i Włosowicz poinformowali, że oficjalnym powodem ich wykluczenia miało być niepłacenie przez nich składek członkowskich.

"Rzeczywiście w moim przypadku jest to prawda. Kiedy powstała Solidarna Polska, można powiedzieć, że razem z rodziną utrzymywaliśmy tę partię. Media szeroko się rozpisywały o wpłatach moich, mojej żony czy moich rodziców. I w ten sposób partia mogła przetrwać, ponieważ nie dostawała pieniędzy z dotacji. Po pewnym czasie okazało się, że programowo bardzo rozchodziliśmy się z zarządem Solidarnej Polski, szczególnie z panem Zbigniewem Ziobro (szefem SP)" - podkreślił Włosowicz.

Reklama

"Stwierdziłem, że tak nieskutecznej i niedobrej dla naszego kraju polityki ja nie będę finansował w związku z czym, tych bardzo drobnych opłat na składki nie uiszczałem" – dodał senator.

Włosowicz zarzucał, że Solidarna Polska w czasie pandemii była utożsamiana z ruchami antyszczepionkowymi. Krytykował także politykę międzynarodową prowadzoną przez ugrupowanie Zbigniewa Ziobry.

"Moim zdaniem jest to całkowita porażka. Skłóciliśmy się z Unią Europejską. To skłócenie wynikało głównie z działalności pana ministra Ziobro. Nie tylko skłóciliśmy się – bo zawsze można być odmiennego zdania – natomiast brak było rozwiązań i kilka miesięcy temu, i do tej pory. Wprost odwrotnie, następuje jeszcze eskalacja tego konfliktu. To skazuje nas na coraz większe dryfowanie w Unii i coraz słabszą pozycję, zarówno dyplomatyczną, jak i ekonomiczną. Przykładem jest brak KPO dla Polski, podczas gdy inne kraje już korzystają z tych środków" – zauważył senator. Zadeklarował jednocześnie, że nadal chce współpracować w ramach Zjednoczonej Prawicy.

Grzegorz Banaś zapewnił, że w jego przypadku powód usunięcia z partii jest nieprawdziwy, ponieważ regularnie opłacał składki członkowskie. Twierdził, że regulował swoje należności względem partii, a na dowód pokazywał wyciągi z rachunku bankowego.

"Zbyszek, obudź się, bo naprawdę prowadzą cię na manowce. Jak tak dalej pójdzie, to otoczą cię sami klakierzy, a Zbyszek, ciebie potrzeba tutaj. Ty przyjeżdżaj do ludzi, spotykaj się i pytaj, czego potrzebują. Bo do tej pory Zbyszka zbyt często u nas nie było" – mówił podczas briefingu, zwracając się do ministra sprawiedliwości. Według Banasia prawdziwym powodem usunięcia go z partii był wniosek, który złożył podczas ostatniego zjazdu okręgowego Solidarnej Polski.

Świętokrzyskie struktury Solidarnej Polski liczą 143 członków. (PAP)

Autor: Wiktor Dziarmaga