Sikorski był pytany w TVN24, czy wycofanie wojsk z Afganistanu w takiej formie, w jakiej to nastąpiło, było błędem USA? "Tak. Uważam, że to błąd i mówiłem o tym, gdy ta decyzja zapadała" - odpowiedział polityk.

Jego zdaniem, sposób wycofania wojsk amerykańskich "jest niefortunny". "Ja osobiście, będąc miesiąc temu w Waszyngtonie, doradzałem Amerykanom, żeby zatrzymali sobie jedną z baz, czy to lotnisko w Kabulu, czy najlepiej bazę Bagram. Jako element stabilizujący, element szachowania politycznego reżimu talibów" - dodał.

Jak mówił Sikorski, talibowie nie podbili w tej chwili Afganistanu. "Cały kraj zorientował się na nich i dogadał się lokalnie z miejscowymi talibami, dlatego, że utracił wiarę w przetrwanie tego rządu, bo Amerykanie w ten sposób wycofali dla niego poparcie" - powiedział europoseł.

Reklama

Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, co pozwoliło talibom na zajęcie dużej części terytorium kraju i otoczenie stolicy państwa, Kabulu. W niedzielę talibowie wkroczyli do Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Wcześniej prezydent Afganistanu Aszraf Ghani opuścił miasto i wyjechał za granicę, prawdopodobnie do Tadżykistanu. Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli z Afganistanu. Na terenie lotniska stłoczyło się kilkuset cywilów afgańskich starając się uciec z kraju przed talibami.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki poinformował o wystawieniu wiz humanitarnych dla 45 osób, które współpracowały z Polską, delegaturą UE w Kabulu i członków ich rodzin. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zapewnił natomiast w rozmowie z PAP, że resort podejmuje działania na rzecz ewakuacji tych osób z Afganistanu. Wcześniej o pomoc dla tych osób zaapelowali w liście do MSZ: b. ambasador RP w Afganistanie Piotr Łukasiewicz, b. szefowie MON: Tomasz Siemoniak i Bogdan Klich, b. szef MSZ Radosław Sikorski oraz założycielka Polskiej Misji Humanitarnej, obecnie europosłanka PO Janina Ochojska.