W środę po południu Müller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej (Porozumienie) z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. "Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" - napisał rzecznik.

Jak zaznaczył, "premier ma samodzielną kompetencję jeżeli chodzi o dymisjonowanie ministrów". "Uznał, że ze względu na niewystarczające tempo prac nad dwoma kluczowymi projektami taką decyzję podejmie i podjął wczoraj" - stwierdził Müller.

Podkreślił, że "tempo prac w przypadku zapowiadanych naszych zmian powinno być niezwykle wysokie, a poza tym realizować wytyczne, które przekazuje premier". "Nie może być tak, że podczas prac legislacyjnych na przykład próbuje się na siłę wrzucić rozwiązanie, że 1000 metrów kwadratowych musi być przy budowie domu, gdy jasno wynikało z wytycznych, że ma być 500 m (...). Cała masa wydawałoby się drobnych rzeczy, ale przekładających się później na to, czy Polski Ład rzeczywiście będzie efektywny i sprawiedliwy" - ocenił.

Reklama

Müller przyznał, że problemem były też wypowiedzi Korneckiej o Polskim Ładzie. "Oczywiście te wypowiedzi, nie tylko pani minister Korneckiej, ale i kilku innych przedstawicieli polityków Porozumienia, po prostu nie mają nic wspólnego z rzeczywistością" - zastrzegł.

Odpowiadając na pytanie o Jarosława Gowina Müller zaznaczył, że "toczenie debat krytykujących pewne założenia, które się wcześniej samemu akceptowało, jest złamaniem umowy koalicyjnej". "Pod Polskim Ładem było podpisane również Porozumienie, jak i Solidarna Polska. Różnice zdań wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy realizuje się w ramach spotkań, rozmów, dyskusji, których odbyło się z premierem Gowinem, Porozumieniem, przynajmniej 15-20. Sam w wielu uczestniczyłem i wiem, jak przebiegały" - podkreślił.

Zdaniem Müllera, "nie można podważać fundamentów i manipulować danymi". "Niestety niektóre osoby, również w Porozumieniu, przedstawiają nieprawdziwe informacje dotyczące Polskiego Ładu, bo my mówimy o tym wprost jak wygląda sytuacja: kilka procent osób faktycznie zapłaci nieco wyższe daniny publiczne, natomiast 90 proc. ludzi albo zyskuje, albo wychodzi neutralnie na tych reformach. Twierdzenie inaczej jest po prostu nieprawdziwe i wystarczy zajrzeć do oceny skutków regulacji" - ocenił.

Według Müllera, gdyby premier Morawiecki nie miał wystarczającego zaufania do premiera Gowina, żeby ten był w rządzie, zwróciłby się do niego o odwołanie.

Zapytany o to, czy premier Morawiecki został poinformowany o zmianie zakresu kompetencji wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olgi Semeniuk, Müller odpowiedział, że "jest to kompetencja wewnątrz resortu".

Przyznał, że nie wie, czy w ostatnim czasie premier Morawiecki spotykał się z Jarosławem Gowinem. "Fakt jest taki, że wcześniej, dosłownie 2-3 tygodnie temu, te spotkania się odbywały bardzo regularnie. Teraz jest nieco inny okres jeżeli chodzi o okres prac rządowych, natomiast wcześniej regularnie spotkania się odbywały, sam w nich uczestniczyłem" - mówił.