W ostatnim czasie w mediach pojawiły się apele o to, by prezydent Andrzej Duda odebrał stopień generalski abp. Głódziowi. Wpis na Twitterze umieścił m.in. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, który pytał w nim prezydenta, "czy osoba tuszująca ohydne zbrodnie pedofilskie jest godna posiadać stopień generalski, nawet pozostając w stanie spoczynku?".

Prezydencki rzecznik Błażej Spychalski zaapelował w środę, "by przed wystosowywaniem tego typu próśb zapoznać z obowiązującym się w Polsce prawem". "Pozbawić stopnia generalskiego może tyko wyrok sądu" - podkreślił w rozmowie z PAP. Jak dodał, "tym bardziej dziwi" wypowiedź Różańskiego, "który powinien doskonale wiedzieć, jakie jest w tym zakresie obowiązujące prawo".

Politycy Lewicy podczas czwartkowej konferencji prasowej pod Pałacem Prezydenckim zaapelowali do Andrzeja Dudy, zwierzchnika Sił Zbrojnych, o odebranie Krzyża Oficerskiego oraz Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski arcybiskupowi Głódziowi. Paweł Krutul poinformował, że takie pismo zostało złożone w czwartek w Kancelarii Prezydenta RP.

Gawkowski podkreślił, że każdy, kto krył pedofilię powinien być wykluczony z życia społeczno-politycznego, ale także ponosić odpowiedzialność karną. "Odebranie orderów i degradacja generalska dla abp. Głódzia to jest minimum odpowiedzialności za człowieka, który dokonywał rzeczy haniebnych" - oświadczył szef klubu Lewicy. "Żaden oficer Wojska Polskiego nie powinien nosić munduru i być generałem, jeżeli krył pedofila" - dodał.

W poniedziałek nuncjatura apostolska w Polsce poinformowała, że w wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do abp. Sławoja Leszka Głódzia m.in. nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub w spotkaniach świeckich w archidiecezji gdańskiej i nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

Przeprowadzone postępowanie - jak wynika z komunikatu - dotyczyło sygnalizowanych zaniedbań abp. Sławoja Leszka Głódzia w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją".