Schetyna potwierdził w Programie III Polskiego Radia, że nadal jest zdania, iż takie instytucje, jak Instytut Pamięci Narodowej oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne powinny zostać rozwiązane - tak samo jak kanał informacyjny publicznej telewizji - TVP Info.

Zaznaczył, że zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w sprawie likwidacji TVP Info to wyraz niezgody na to, co dzieje się w TVP Info. "To jest symbol zatruwania politycznej rzeczywistości przez kłamstwo, które jest finansowane z budżetu państwa i dlatego tak bardzo wyraźnie to podnosimy" - podkreślił.

"Nie ma zgody na wykorzystywanie pieniędzy podatników, na to, żeby kłamać, oszukiwać i niszczyć opozycję polityczną" - dodał polityk.

"Jeżeli są złe instytucje, które wykorzystują publiczne pieniądze, żeby niszczyć opozycję, żeby niszczyć politycznych partnerów, żeby realizować tylko politykę rządową, rządzącej partii, żeby realizować partyjną politykę (...), to trzeba wyraźnie powiedzieć - nie ma na to zgody" - powiedział Schetyna.

Dopytywany, czy ta jego ocena dotyczy również IPN, odparł: "a co stało się we Wrocławiu".

"Dlaczego nikt nie odpowiada za to, co się stało we Wrocławiu. Dlaczego szef IPN nie podaje się do dymisji za kompromitację, której dokonał poprzez decyzje personalne w tym oddziale" - powiedział w wywiadzie.

Przypomniał, że o likwidacji IPN i CBA mówił w 2016 roku; o IPN, wówczas jako politycznym narzędziu walki z Lechem Wałęsą, a o CBA - jako o politycznej policji. I mogę powtórzyć to dzisiaj - podkreślił.

"Tak, IPN i CBA powinny zostać w tej formie zlikwidowane. Nie powinny funkcjonować za pieniądze publiczne" - ocenił.

W poniedziałek prezes IPN poinformował, że dr Tomasz Greniuch - powołany dwa tygodnie temu, 9 lutego, na stanowisko p.o. dyrektora oddziału IPN we Wrocławiu - złożył rezygnację, która została przyjęta. Nominacja Greniucha wzbudziła szereg kontrowersji; media przypominały, że w przeszłości Greniuch m.in. był działaczem Obozu Narodowo-Radykalnego, a także wykonywał gest nazistowskiego pozdrowienia.