Ponad 20 tys. zł kary za kamery przy domu. Monitoring obejmował drogę i posesje sąsiadów

Kamera zainstalowana na elewacji budynku
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył 26 711 zł kary na właściciela nieruchomości posiadającego prywatny monitoring, który rejestrował sąsiednie posesje.Shutterstock
17 minut temu

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył 26 711 zł kary na właściciela nieruchomości posiadającego prywatny monitoring wokół domu. Kilkanaście kamer miało przez całą dobę rejestrować nie tylko własną posesję, ale także drogę publiczną i nieruchomości sąsiadów. UODO podkreśla, że to pierwsza kara prezesa urzędu związana z prywatnym monitoringiem.

Sąsiedzi poskarżyli się na kilkanaście kamer. Nagrywały przez całą dobę

Sprawa zaczęła się od skarg sąsiadów, którzy zarzucali, że monitoring skarżonego rejestruje zarówno obraz, jak i dźwięk, a swoim zasięgiem wykracza poza teren należący do właściciela kamer. Według przekazanych przez nich informacji na posesji znajdowało się kilkanaście kamer.

Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) informował, że urządzenia miały przez 24 godziny na dobę rejestrować zarówno obraz, jak i dźwięk. Monitoring nie ograniczał się przy tym wyłącznie do prywatnego terenu. Kamery obejmowały również drogę publiczną oraz sąsiednie nieruchomości. Skarżący wskazywali, że czują się nękani i mają poczucie naruszania prywatności, co negatywnie wpływa na ich codzienne życie.

Szczególne zastrzeżenia wzbudziło ustawienie jednej z kamer. Według skargi miała być skierowana bezpośrednio na okno toalety w sąsiednim budynku.

Prezes UODO nakazał ograniczyć monitoring do własnej posesji

W toku postępowania prezes UODO Mirosław Wróblewski zwrócił się do właściciela monitoringu o złożenie wyjaśnień. Ten jednak dwukrotnie nie odebrał kierowanej do niego korespondencji. W rezultacie stan faktyczny został ustalony na podstawie materiałów dostarczonych przez skarżących oraz własnych ustaleń UODO. Organ uznał twierdzenia sąsiadów za udowodnione.

Właściciel nieruchomości wykorzystywał monitoring m.in. do inicjowania postępowań dotyczących wykroczeń. Prezes UODO wskazał jednak, że zapewnianie porządku publicznego nie należy do zadań osób prywatnych, a co za tym idzie - skarżony nie jest uprawniony do zastępowania w tej kwestii organów państwowych – podkreślał prezes UODO. Organ nakazał zaprzestanie przetwarzania za pomocą monitoringu danych obejmujących wizerunek oraz głos osób znajdujących się na drodze publicznej i sąsiednich nieruchomościach.

Kamery miały zostać zdemontowane albo skierowane wyłącznie na własny teren

Co ważne w sprawie, właściciel monitoringu nie musiał całkowicie rezygnować z kamer na swojej nieruchomości. Nakaz można było wykonać poprzez demontaż urządzeń albo trwałe skierowanie ich w taki sposób, żeby nie obejmowały drogi publicznej i posesji sąsiadów. Monitoring miał więc zostać ograniczony wyłącznie do własnej nieruchomości.

Na wykonanie decyzji właściciel otrzymał siedem dni od jej doręczenia. Nie zaskarżył jej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie. W konsekwencji decyzja stała się prawomocna.

Nakaz nie został wykonany przez prawie pół roku. UODO nałożył 26 711 zł kary

Mimo prawomocnej decyzji właściciel nie zastosował się do nakazu. Nie zrobił tego również po otrzymaniu upomnienia od UODO.

Urząd wszczął więc kolejne postępowanie administracyjne, tym razem dotyczące nałożenia kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu organu nadzorczego. UODO zwrócił uwagę przede wszystkim na czas trwania naruszenia i brak zastosowania się do nakazu. Ostatecznie prezes urzędu nałożył 26 711 zł administracyjnej kary pieniężnej. Podkreślono przy tym, że jest to pierwsza kara prezesa UODO związana z prywatnym monitoringiem.

Kara za niewykonanie nakazu UODO może wynieść nawet 20 mln euro

Warto podkreślić, że 26 711 zł to znacznie mniej niż maksymalna sankcja przewidziana za nieprzestrzeganie nakazu organu nadzorczego. Jak wskazuje UODO, maksymalna kara może wynieść 20 mln euro. Nałożonej sankcji nie można również bez konsekwencji zignorować. Jeśli ukarana osoba będzie uchylała się od zapłaty, egzekucją należności może zająć się urząd skarbowy. UODO wskazał, że w takim przypadku możliwe jest zajęcie wynagrodzenia, rachunków bankowych oraz innych składników majątku należących do ukaranej osoby.

Czy kamera przy domu może obejmować ulicę i posesję sąsiada?

UODO przypomina, że w takich przypadkach nie zawsze można powoływać się na tzw. wyjątek domowy przewidziany w RODO. Dotyczy on – jak podkreślono - przetwarzania danych przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze. Z przywołanego przez UODO orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika jednak, że powinien być interpretowany wąsko.

Może więc obejmować działania należące wyłącznie do sfery życia prywatnego lub rodzinnego. W opisywanej sprawie monitoring wykraczał poza własną posesję – obejmował także drogę publiczną i nieruchomości sąsiadów.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.