Semaglutyd bez recepty i dostawa nawet do automatu paczkowego. W polskim internecie pojawiają się preparaty opisywane jako „do badań”, choć zawierają deklarowaną substancję znaną m.in. z Ozempicu. GIF i URPL znają problem, a europejskie instytucje ostrzegają przed rosnącą sprzedażą nielegalnych preparatów GLP-1.
Napis „do badań” może sprawiać wrażenie formalnego wytrychu, ale nie daje kupującemu gwarancji jakości, bezpieczeństwa ani składu właściwego dla zarejestrowanego leku. Ryzyko rośnie, gdy preparat wygląda podobnie do produktu stosowanego w leczeniu, a konsument nie ma pewności, co naprawdę znajduje się w fiolce lub wstrzykiwaczu.
Semaglutyd bez recepty w Polsce. Jak działa sprzedaż „do badań”?
Mechanizm jest prosty. Użytkownik szuka semaglutydu albo „zamiennika Ozempicu” i trafia na produkt opisany jako „research use only”, „produkt badawczy” lub „peptyd do badań”. Sprzedawca nie przedstawia go formalnie jako leku dla pacjenta, choć sposób reklamy może sugerować zastosowanie związane z odchudzaniem. „Rzeczpospolita” opisała w sierpniu takie oferty na polskim rynku. Produkty deklarowane jako semaglutyd można zamawiać bez recepty i odbierać jak zwykłą przesyłkę.
26 sierpnia URPL potwierdził, że zjawisko jest znane urzędnikom, a informacje o podobnych ofertach są przedmiotem współpracy z GIF, Ministerstwem Zdrowia i innymi organami. Dla konsumenta najważniejsze jest jednak, że nazwa „semaglutyd” na etykiecie nie daje pewności, że preparat ma deklarowany skład, stężenie i czystość.
Czy można legalnie kupić Ozempic lub semaglutyd bez recepty przez internet?
Polskie przepisy pozwalają na wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych dostępnych bez recepty przez uprawnione apteki i punkty apteczne. Leki na receptę nie mogą być w ten sposób legalnie sprzedawane pacjentowi bez wymaganej recepty. Semaglutyd, liraglutyd i tirzepatyd są substancjami stosowanymi w lekach wydawanych na receptę. GIF i URPL już wcześniej ostrzegały przed sfałszowanymi preparatami na cukrzycę i chorobę otyłościową oferowanymi online.
Trzeba też rozróżnić nazwy, które często są wrzucane do jednego worka. Ozempic zawiera semaglutyd i jest lekiem stosowanym w leczeniu cukrzycy typu 2. Wegovy również zawiera semaglutyd, ale ma wskazanie do kontroli masy ciała u określonych pacjentów.
Czym jest „semaglutyd do badań” i czym różni się od zarejestrowanego leku?
Zarejestrowany produkt leczniczy ma ocenioną jakość, bezpieczeństwo i skuteczność. Określone są również jego dawkowanie, warunki przechowywania, wskazania, przeciwwskazania i sposób monitorowania działań niepożądanych. Produkt opisany wyłącznie jako „badawczy” nie daje konsumentowi takich samych gwarancji.
Szczególną ostrożność powinny wzbudzić oferty, w których pojawiają się:
- możliwość zakupu preparatu kojarzonego z lekiem na receptę bez recepty;
- określenia „research use only”, „do badań” lub „peptyd badawczy” połączone z sugestią stosowania u człowieka;
- sprzedaż poza legalną apteką;
- brak możliwości zweryfikowania produktu w oficjalnym rejestrze;
- obietnice efektów podobnych do zarejestrowanego leku.
EMA zaleca, aby przy zakupie leków przez internet sprawdzać, czy apteka ma wspólne unijne logo prowadzące do oficjalnego rejestru legalnych sprzedawców.
Polska nie jest wyjątkiem. Europejska Agencja Leków i Heads of Medicines Agencies ostrzegły przed gwałtownym wzrostem liczby nielegalnych preparatów reklamowanych jako leki GLP-1, w tym produktów deklarowanych jako semaglutyd, liraglutyd i tirzepatyd. Europejskie organy wskazują setki fałszywych profili w mediach społecznościowych, reklam i ofert e-commerce. WHO wydała wcześniej alert dotyczący sfałszowanych partii Ozempicu wykrytych m.in. w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Ryzyko nie sprowadza się do tego, że preparat może nie działać. Produkt z nieznanego źródła może bowiem mieć inną dawkę, zanieczyszczenia albo zupełnie inną substancję niż deklarowana.
Jakie jest ryzyko kupowania semaglutydu poza apteką?
Kupujący nie ma pewności, czy produkt rzeczywiście zawiera deklarowany semaglutyd i w jakim stężeniu. EMA ostrzega, że nielegalne preparaty mogą nie zawierać deklarowanej substancji czynnej albo zawierać inne składniki w szkodliwych ilościach. Dochodzi do tego kwestia transportu. Legalny obrót lekami wymaga zachowania warunków, które zapewniają ich jakość i bezpieczeństwo. Przesyłka z niezweryfikowanego źródła nie daje takiej gwarancji.
Jak rozpoznać nielegalny semaglutyd i sprawdzić aptekę internetową?
Jeżeli preparat pochodzi z nieznanej strony albo został sprzedany jako „produkt badawczy”, nie należy zakładać, że można go bezpiecznie stosować tylko dlatego, że na etykiecie widnieje nazwa znanej substancji. GIF zaleca konsultację z farmaceutą lub lekarzem w przypadku podejrzenia sfałszowanego produktu. W razie potwierdzenia podejrzeń sprawę można zgłosić policji lub Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej.
Przed zakupem należy:
- sprawdzić, czy sprzedawca jest legalną apteką;
- zweryfikować aktywne unijne logo apteki internetowej;
- sprawdzić produkt w oficjalnym rejestrze;
- zrezygnować z oferty, jeśli lek na receptę ma zostać wysłany bez recepty jak zwykły towar.
GIF i URPL reagują na nielegalną sprzedaż semaglutydu. Czy zmienią się przepisy?
Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że GIF uczestniczy w pracach nad propozycjami zmian legislacyjnych, które mają uszczelnić przepisy dotyczące sprzedaży leków przez internet. URPL potwierdza natomiast współpracę z GIF, Ministerstwem Zdrowia i innymi organami w sprawie ofert preparatów przedstawianych jako produkty „do badań”. Dla służb problemem pozostają szybko zmieniające się domeny, nazwy sprzedawców i modele sprzedaży. Dla konsumenta sygnał ostrzegawczy jest prostszy: lek wymagający recepty nie powinien trafiać do koszyka na anonimowej stronie jak zwykły produkt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu