Seria incydentów w Europie. Helsinki ostrzegają przed działaniami Rosji

finlandia_rosja_2
Rosja może zwiększać skalę operacji sabotażowych wymierzonych w europejski przemysł obronny – ostrzega premier Finlandii Petteri Orpo.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
7 minut temu

Rosja może zwiększać skalę operacji sabotażowych wymierzonych w europejski przemysł obronny – ostrzega premier Finlandii Petteri Orpo. Fińskie władze biorą pod uwagę możliwość ataków także na zakłady produkujące broń i amunicję w Finlandii. Obawy Helsinek wzmacniają incydenty odnotowane w ostatnich tygodniach w Estonii, Niemczech, Bułgarii i we Włoszech. Nie wszystkie zostały jednak powiązane z działalnością rosyjskich służb.

Premier Finlandii Petteri Orpo przedstawił w Helsinkach znacznie bardziej pesymistyczną ocenę zagrożenia ze strony Rosji niż w poprzednich miesiącach. Podczas corocznego spotkania fińskich dyplomatów wskazał, że sytuacja w państwach sąsiadujących z Rosją oraz informacje przekazywane władzom przez służby bezpieczeństwa wymagają zwiększonej czujności.

Według Orpa Moskwa podejmuje coraz agresywniejsze działania, a jednym z obszarów szczególnego ryzyka jest sabotaż. Premier zaznaczył, że Finlandia musi być przygotowana na podobne operacje również na swoim terytorium. Jak informuje fiński dziennik „Iltalehti”, rząd otrzymał nowe oceny przygotowane przez służby bezpieczeństwa, kontrwywiad oraz wywiad wojskowy. Wynika z nich wzrost prawdopodobieństwa operacji sabotażowych prowadzonych w Finlandii przez rosyjskie służby.

Wśród potencjalnych celów wymieniane są zakłady związane z przemysłem obronnym, w tym fabryki amunicji i uzbrojenia. Nie oznacza to, że fińskie służby dysponują informacjami o przygotowanym już ataku na konkretny obiekt. Chodzi o ocenę ryzyka i dostosowanie poziomu zabezpieczeń do sytuacji obserwowanej w innych częściach Europy.

Podpalenie Milrem Robotics i zatrzymania na Łotwie

Jednym z wydarzeń, które szczególnie zwróciły uwagę władz Finlandii, było podpalenie budynku używanego przez estońskie przedsiębiorstwo Milrem Robotics w Tallinnie. Firma specjalizuje się w bezzałogowych pojazdach lądowych i autonomicznych systemach wojskowych. Jej rozwiązania są wykorzystywane również przez Ukrainę.

Do pożaru doszło w nocy z 14 na 15 sierpnia. Estońska prokuratura potwierdziła, że śledczy traktują zdarzenie jako prawdopodobne celowe podpalenie i badają możliwość przeprowadzenia operacji sabotażowej. Premier Estonii Kristen Michal poinformował, że jednym z rozpatrywanych kierunków dochodzenia jest możliwe powiązanie sprawy z Rosją.

Śledztwo szybko przeniosło się również na Łotwę. Tamtejsza Służba Bezpieczeństwa Państwa wszczęła 16 sierpnia postępowanie dotyczące trzech obywateli Łotwy. Dwóch zatrzymano 17 sierpnia, a trzeciego dzień później. Służby przeszukały siedem miejsc, w tym mieszkania oraz samochody podejrzanych. Zabezpieczono nośniki danych oraz przedmioty, które mogły zostać wykorzystane do podpalenia.

Łotewskie postępowanie prowadzone jest między innymi w związku z podejrzeniem udzielenia pomocy obcemu państwu w działaniach skierowanych przeciwko innemu państwu. Współpracują przy nim służby łotewskie i estońskie. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak publicznie materiału dowodowego pozwalającego przesądzić, kto zlecił podpalenie.

Sam Milrem Robotics poinformował, że incydent nie zakłócił produkcji ani dostaw sprzętu dla Ukrainy. Firma zamierza do końca roku zwiększyć liczbę swoich bezzałogowych systemów używanych w Ukrainie do ponad 200.

Drony z materiałami wybuchowymi przy niemieckim lotnisku

Jeszcze poważniejsze obawy wzbudziły zdarzenia na terenie Niemiec. W pobliżu lotniska Lipsk/Halle znaleziono drony wyposażone w materiały wybuchowe. Obiekt ma duże znaczenie dla transportu cargo, a jednocześnie jest wykorzystywany w logistyce związanej z Ukrainą i NATO.

Według Reutersa niemieccy śledczy badają serię zdarzeń z początku sierpnia. Jeden z dronów zawierających materiały wybuchowe znaleziono w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow. Kolejny mógł zderzyć się z maszyną transportową DHL. Dziesięć dni po pierwszym incydencie w okolicy znaleziono następnego drona, w którym znajdowało się około 50 gramów wojskowego materiału wybuchowego – heksogenu.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział 25 sierpnia, że władze wkrótce przedstawią więcej informacji o sprawcach próby ataku. Niemiecki rząd dotychczas nie przypisał oficjalnie tych zdarzeń Rosji. Media, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa, wskazują jednak na możliwość udziału rosyjskiego wywiadu. Śledztwo trwa.

Pożary fabryk amunicji. Brak dowodów na rosyjski trop

W europejskiej debacie dotyczącej sabotażu pojawiają się również zdarzenia w Bułgarii i we Włoszech, jednak w ich przypadku konieczne jest wyraźne oddzielenie ustalonych faktów od podejrzeń.

10 sierpnia w magazynie amunicji należącym do zakładów EMCO w pobliżu bułgarskiej miejscowości Belica wybuchł pożar, któremu towarzyszyły eksplozje. Pracowników ewakuowano, nikt nie został ranny. Bułgarscy śledczy analizują różne wersje – od naruszenia procedur bezpieczeństwa po celowe doprowadzenie do pożaru. Minister spraw wewnętrznych Iwan Demerdżijew poinformował jednak, że nie znaleziono dotychczas dowodów wskazujących na ingerencję zagraniczną.

Podobna ostrożność obowiązuje we Włoszech. W zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro, na południowy wschód od Rzymu, po pożarze doszło do eksplozji. Zakład produkuje między innymi amunicję średniego i dużego kalibru oraz materiały wykorzystywane przez przemysł obronny.

Włoski minister obrony Guido Crosetto poinformował, że władze nie mają obecnie żadnych przesłanek świadczących o rosyjskim sabotażu. Według niego dostępne informacje wskazują raczej na problem wewnętrzny zakładu. Prokuratura nadal wyjaśnia przyczyny zdarzenia.

Operacje hybrydowe Rosji przedmiotem śledztw w Europie

Rosyjski sabotaż nie jest jednak wyłącznie hipotetycznym scenariuszem analizowanym przez europejskie służby. Niemieckie organy ścigania prowadziły wcześniej postępowania dotyczące osób podejrzanych o przygotowywanie operacji na rzecz Rosji. W sierpniu niemiecki sąd skazał obywatela Ukrainy za udział w kierowanym przez Rosję planie wysyłania przesyłek zawierających urządzenia zapalające i lokalizatory GPS.

Europejskie służby od dłuższego czasu zwracają uwagę na model działania polegający na wykorzystywaniu pośredników zamiast funkcjonariuszy działających bezpośrednio pod własną tożsamością. Takie operacje mogą obejmować podpalenia, uszkadzanie infrastruktury, cyberataki, zakłócenia transportu czy działania wymierzone w przedsiębiorstwa uczestniczące w dostawach wojskowych dla Ukrainy.

W Niemczech prowadzone jest ponadto postępowanie dotyczące skrytki z bronią znalezionej w lesie niedaleko Berlina. Niemieckie media, powołując się na ustalenia służb, wiążą sprawę z działalnością rosyjskiego wywiadu. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt potwierdził samo prowadzenie dochodzenia, ale ostateczne ustalenia nie zostały jeszcze przedstawione.

Finlandia wzmacniająca odporność na zagrożenia hybrydowe

Dla Finlandii problem ma szczególne znaczenie ze względu na liczącą około 1340 kilometrów granicę z Rosją i rozwijający się krajowy przemysł obronny. Po przystąpieniu Finlandii do NATO państwo zwiększyło współpracę wywiadowczą z sojusznikami oraz zakres przygotowań dotyczących zagrożeń hybrydowych.

W maju Petteri Orpo informował już o utworzeniu specjalnej ministerialnej grupy zajmującej się przygotowaniem państwa na różnego rodzaju sytuacje kryzysowe. Fińskie władze podkreślały również rozwój zdolności reagowania na incydenty z udziałem dronów i zakłócenia systemów nawigacji satelitarnej.

Najnowsze wypowiedzi premiera wskazują jednak na zmianę oceny jednego konkretnego rodzaju ryzyka. Helsinki nie ograniczają się już do analizowania cyberataków, zakłócania GPS czy presji na infrastrukturę krytyczną. Coraz poważniej rozpatrywany jest scenariusz fizycznego sabotażu wymierzonego bezpośrednio w przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.