Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Macieja Nawackiego. Śledczy chcą postawić mu dwa zarzuty dotyczące kierowania gróźb bezprawnych wobec funkcjonariuszy publicznych. Sprawa dotyczy dwóch odrębnych incydentów – jednego z posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa w 2023 roku, drugiego z rozprawy w Sądzie Najwyższym jesienią 2025 roku.
Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej poinformował o skierowaniu do Sądu Najwyższego formalnego wniosku o uchylenie immunitetu sędziego Macieja Nawackiego. To konieczny krok, by możliwe było przedstawienie zarzutów i przesłuchanie go w charakterze podejrzanego.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, zgromadzony materiał dowodowy – obejmujący zeznania świadków i pokrzywdzonych, notatki urzędowe, dokumentację procesową, a także zabezpieczone nagrania i protokoły oględzin – daje podstawy do uznania, że istnieje dostateczne podejrzenie popełnienia przez sędziego dwóch czynów zabronionych.
Jeżeli Sąd Najwyższy wyrazi zgodę, śledczy będą mogli formalnie postawić Nawackiemu zarzuty karne.
Groźby podczas posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa
Pierwszy zarzut dotyczy wydarzeń z 22 listopada 2023 roku podczas posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Tego dnia Rada opiniowała kandydaturę sędziego Kamila Zaradkiewicza na stanowisko dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Obrady od początku przebiegały w napiętej atmosferze. Krytyczne stanowisko wobec kandydatury zajęli przedstawiciele opozycji, w tym ówczesna posłanka Koalicji Obywatelskiej i członkini KRS Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Według ustaleń śledczych właśnie wtedy Maciej Nawacki miał skierować wobec niej groźbę bezprawną. Polityk relacjonowała później, że sędzia miał kilkukrotnie powtórzyć pod jej adresem słowa o „wciśnięciu uchwały w gardło”. Jak podkreślała, wypowiedź padła publicznie, w obecności innych uczestników obrad, a jej forma i ton miały wzbudzić realne poczucie zagrożenia.
W reakcji na te słowa Kamila Gasiuk-Pihowicz domagała się wezwania policji na miejsce, wskazując, że zachowanie sędziego wykraczało poza granice dopuszczalnej polemiki.
Ostra wymiana zdań i publiczny konflikt
Maciej Nawacki od początku odrzucał te oskarżenia. Nazwał zarzuty „haniebnymi pomówieniami” i „absurdem”, wskazując, że sam padł ofiarą publicznych ataków.
Odnosił się wówczas do wpisów publikowanych przez Kamilę Gasiuk-Pihowicz w mediach społecznościowych, w których krytykowała jego działalność w KRS, przypominając m.in. spór wokół sędziego Pawła Juszczyszyna, sprawę podarcia projektu uchwały oraz zarzuty dotyczące środowiska określanego jako „Kasta/Antykasta”.
Nawacki argumentował wtedy, że tego rodzaju publiczne wypowiedzi miały charakter zniesławiający i mogły być próbą wywierania presji na członków KRS.
Drugi zarzut związany z aferą hejterską
Drugi z zarzutów odnosi się do wydarzeń z 1 października 2025 roku w Sądzie Najwyższym.
Tego dnia Izba Odpowiedzialności Zawodowej kontynuowała postępowanie immunitetowe dotyczące sędziego Jakuba Iwańca, jednej z postaci łączonych z tzw. aferą hejterską. Maciej Nawacki występował tam jako obrońca.
Według śledczych w trakcie posiedzenia miał kierować groźby bezprawne wobec dwóch prokuratorów występujących jako oskarżyciele publiczni. Prokuratura twierdzi, że działania te miały zmierzać do wywarcia nacisku i zmuszenia oskarżycieli do zaniechania wykonywania czynności służbowych.
To właśnie ten wątek dodatkowo wzmacnia wagę całej sprawy, ponieważ dotyczy postępowania związanego z jedną z najgłośniejszych afer w polskim wymiarze sprawiedliwości ostatnich lat.
Kim jest Maciej Nawacki?
Maciej Nawacki jest sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci środowiska związanego z reformami wymiaru sprawiedliwości wprowadzanymi po 2017 roku.
W latach 2018–2026 zasiadał w Krajowej Radzie Sądownictwa, której sposób powołania od lat budzi spory polityczne i prawne. Jego nazwisko wielokrotnie pojawiało się w medialnych relacjach dotyczących konfliktów wokół niezależności sądów, statusu neo-KRS oraz sprawy sędziego Pawła Juszczyszyna.
Zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych Sąd Najwyższy powinien rozpoznać wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu w terminie 14 dni od jego wpływu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu