- Oddalenie skarg zamyka całe postępowanie. Profesor Cenckiewicz ma poświadczenie bezpieczeństwa – mówi DGP rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, komentując środowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
NSA oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który wcześniej uchylił decyzje szefa SKW i premiera o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa. Sprawa dotyczyła dostępu do informacji niejawnych na najwyższych poziomach krajowych i międzynarodowych. Wyrok zapadł na posiedzeniu niejawnym, a jego uzasadnienie – ze względu na wrażliwy charakter materiału – nie zostanie upublicznione.
Wyrok nie kończy jednak sporu o jego realne skutki. Kancelaria Prezydenta i strona rządowa przedstawiają w tej sprawie całkowicie odmienne interpretacje. Osią sporu jest to, czy szef BBN faktycznie może dziś korzystać z dostępu do informacji niejawnych, czy nie.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podkreśla, że wyrok nie oznacza automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych. W jego ocenie sprawa zamyka jedynie etap sądowo-administracyjny, a kluczowe pozostaje zakończenie kontrolnego postępowania sprawdzającego i ocena rękojmi zachowania tajemnicy.
Kancelaria Prezydenta: decyzje o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń zostały podjęte z naruszeniem prawa
Do tych argumentów odnosi się w rozmowie z DGP Rafał Leśkiewicz. – Nie ma żadnego innego postępowania, które uzasadniałoby brak dostępu do informacji niejawnych. Wyrok obejmuje całość procedury związanej z kontrolnym postępowaniem sprawdzającym – mówi DGP. Jak dodaje, decyzje o cofnięciu poświadczeń zostały podjęte z naruszeniem prawa, a ich skutki zostały uchylone przez sąd.
Spór ma swoje źródło w decyzji z lipca 2024 r., gdy szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk cofnął Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa. Decyzję tę utrzymał premier Donald Tusk, a sam zainteresowany skierował sprawę do sądu. W czerwcu ubiegłego roku WSA uchylił te rozstrzygnięcia, wskazując na brak podstaw prawnych, jednak rząd złożył skargi kasacyjne do NSA.
Prof. Cenckiewicz żąda dymisji szefa SKW
Po środowym wyroku Cenckiewicz uznał, że jest to „ostateczne i prawomocne potwierdzenie”, iż nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych. Jak napisał, cofnięcie poświadczeń było „rażącym naruszeniem prawa”, a działania wobec niego miały charakter polityczny i były prowadzone z wykorzystaniem instytucji państwa.
W ostrym oświadczeniu stwierdził także, że sprawa była elementem „systemu zorganizowanych przecieków medialnych, manipulacji i publicznej stygmatyzacji”, których celem było jego wykluczenie z życia publicznego. Odnosząc się do stanowiska rządu, mówił o „próbach zaklinania rzeczywistości prawnej” i podważał tezę o trwającym postępowaniu kontrolnym.
Szef BBN zażądał również dymisji szefa SKW gen. Jarosława Stróżyka, wskazując, że to on odpowiada za decyzje, które – w jego ocenie – doprowadziły do naruszenia prawa i upolitycznienia służb.
Leśkiewicz podkreśla, że ewentualne nowe działania wobec szefa BBN mogłyby być podejmowane wyłącznie w przypadku pojawienia się nowych okoliczności. – Nie ma podstaw do ponownego przechodzenia procedury sprawdzającej – zaznacza.
W praktyce oznacza to, że mimo prawomocnego wyroku sądu spór nie znika, lecz przenosi się na poziom interpretacji przepisów i decyzji administracyjnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu