Premier Donald Tusk publicznie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią rozmowę, która miałaby zapobiec dalszemu pogłębianiu napięć między Warszawą i Kijowem. Szef rządu podkreślił, że współpraca obu państw pozostaje kluczowa wobec trwającej agresji Rosji przeciwko Ukrainie, a eskalacja sporów może przynieść korzyści wyłącznie Moskwie.
Premier Donald Tusk zamieścił w serwisie X wpis, w którym zwrócił się bezpośrednio do prezydentów Polski i Ukrainy. Jak zaznaczył, dotychczasowe działania dyplomatyczne nie doprowadziły do rozwiązania narastających napięć.
„Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia” – napisał premier.
Donald Tusk podkreślił jednocześnie, że współpraca Polski i Ukrainy pozostaje wspólnym interesem obu narodów. W jego ocenie konflikt polityczny lub historyczny może zostać wykorzystany przez Rosję, która od lat stara się osłabiać więzi pomiędzy państwami wspierającymi Ukrainę.
Honorowe miano „Bohaterów UPA” dla ukraińskiej jednostki specjalnej
Punktem zapalnym obecnego kryzysu stał się dekret podpisany przez Wołodymyra Zełenskiego 26 maja. Na jego mocy Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, wchodzące w skład Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy, otrzymało honorowe miano „imienia Bohaterów UPA”. W dokumencie wskazano, że decyzja została podjęta w celu „przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska” oraz uhonorowania zasług jednostki w obronie integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy.
Dla wielu Ukraińców UPA pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu i nazistowskim Niemcom. W Polsce organizacja ta kojarzona jest jednak przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi na ludności polskiej podczas rzezi wołyńskiej. Według polskich szacunków w latach 1943–1945 zginęło około 100 tys. Polaków.
Karol Nawrocki: to paliwo dla rosyjskiej propagandy
Reakcja Karola Nawrockiego była natychmiastowa. Prezydent elekt ocenił decyzję Zełenskiego jako wyjątkowo szkodliwą dla relacji polsko-ukraińskich. Zapowiedział również, że podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego złoży wniosek o rozpoczęcie procedury odebrania ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Order został przyznany Zełenskiemu przez Andrzeja Dudę w kwietniu 2023 roku.
Nawrocki stwierdził, że gloryfikowanie UPA dostarcza rosyjskiej propagandzie argumentów wykorzystywanych do działań dezinformacyjnych. Podkreślił jednocześnie, że wsparcie dla Ukrainy pozostaje strategicznym interesem Polski, jednak nie może oznaczać milczenia wobec działań godzących w pamięć ofiar Wołynia.
Jeszcze dalej poszedł szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który publicznie stwierdził, że Wołodymyr Zełenski powinien zadzwonić do Karola Nawrockiego, przeprosić za całą sytuację i wyjaśnić motywy swojej decyzji.
Najpoważniejszy kryzys od miesięcy
Spór wokół UPA szybko wykroczył poza ramy historycznej dyskusji. W Polsce krytyczne stanowisko zajęły nie tylko środowiska prawicowe, ale również przedstawiciele rządu. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki wezwał ambasadora Ukrainy Wasyla Bodnara, przekazując protest strony polskiej i wskazując, że decyzja władz w Kijowie jest dla wielu Polaków szczególnie bolesna.
Ukraińskie media informują natomiast, że w Kijowie analizowane są możliwe działania mające obniżyć temperaturę sporu. Wśród rozważanych rozwiązań pojawia się nawet doprecyzowanie nazwy jednostki lub podjęcie kolejnych działań związanych z poszukiwaniami i ekshumacjami ofiar zbrodni wołyńskiej. Na razie żadnych konkretnych decyzji jednak nie ogłoszono.
Polska pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Ukrainy
Pomimo okresowych sporów Polska od początku pełnoskalowej wojny odgrywa kluczową rolę we wspieraniu Ukrainy. Przez terytorium Polski transportowana jest znaczna część pomocy wojskowej i humanitarnej kierowanej do walczącego kraju. Warszawa była również jednym z głównych orędowników sankcji przeciwko Rosji oraz zwiększenia wsparcia wojskowego dla Kijowa.
Według danych polskich władz przez pierwsze miesiące wojny do Polski trafiły miliony uchodźców z Ukrainy. Polska infrastruktura logistyczna stała się także jednym z najważniejszych punktów przerzutowych dla zachodniego sprzętu wojskowego.
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym zwracają uwagę, że utrzymanie ścisłej współpracy między Warszawą a Kijowem ma znaczenie nie tylko dla obu państw, ale również dla całej wschodniej flanki NATO. Każde pogorszenie relacji może zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę do podważania jedności państw wspierających Ukrainę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu