PSL wchodzi do gry o SAFE 0 proc. Kosiniak-Kamysz zapowiada własny plan

Wicepremier, szef MON, prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz
Wicepremier, szef MON, prezes PSL, Władysław Kosiniak-KamyszPAP / Karol Zienkiewicz
dzisiaj, 16:51

Po decyzji marszałka Sejmu o wstrzymaniu prac nad tzw. SAFE 0 proc., Polskie Stronnictwo Ludowe zapowiada przedstawienie własnej koncepcji na prezydencki projekt. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że PSL przedstawi ją w piątek.

– Jako PSL przedstawimy rozwiązanie tego problemu. Jestem zainteresowany, żeby te pieniądze zostały wykorzystane i myślę, że zaproponujemy dobre rozwiązanie, które przyjmie też marszałek Czarzasty– powiedział w rozmowie z DGP wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zapowiedział, szczegóły propozycji PSL mają zostać przedstawione w piątek podczas transmisji w mediach społecznościowych.

Szef MON odniósł się także do sporu wokół prezydenckiego projektu. Jak przypomniał, premier Donald Tusk podczas spotkania z prezydentem zaproponował rozwiązanie polegające na przyjęciu ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, a następnie analizie propozycji przedstawionej przez głowę państwa. – Premier jednoznacznie mówił – także podczas spotkania z prezydentem – po podpisaniu ustawy o unijnym SAFE zajmiemy się również projektem prezydenta. Prezydent z tej propozycji jednak nie skorzystał. Natomiast ja uważam, że każde pieniądze na bezpieczeństwo są potrzebne – podkreślił wicepremier.

Marszałek Czarzasty wstrzymuje prace nad projektem prezydenta

Zapowiedź PSL pojawia się w momencie, gdy dalsze losy prezydenckiego projektu tzw. polskiego SAFE 0 proc. stoją pod znakiem zapytania. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował w czwartek, że nie nada mu numeru druku i zleci przygotowanie dodatkowych analiz prawno-ekonomicznych.

Jak wyjaśnił, w opinii sejmowych prawników projekt może naruszać konstytucję. Chodzi o art. 221, który stanowi, że inicjatywa ustawodawcza w sprawach dotyczących m.in. zaciągania długu publicznego czy udzielania gwarancji finansowych przez państwo należy wyłącznie do Rady Ministrów.

Wątpliwości budzi także konstrukcja finansowa projektu. Ze wstępnych analiz wynika, że choć w uzasadnieniu pojawia się kwota nawet 200 mld zł, które miałyby zostać zgromadzone do 2035 r., nie przedstawiono szczegółowych wyliczeń pokazujących, w jaki sposób środki te miałyby zostać wygenerowane.

Kluczowym źródłem finansowania miałby być przyszły zysk Narodowego Banku Polskiego. Problem w tym, że jego wysokość będzie znana dopiero po zatwierdzeniu sprawozdania NBP przez Radę Polityki Pieniężnej, co nastąpi dopiero w przyszłym roku. Czarzasty zapowiedział więc zamówienie pogłębionych analiz dotyczących zarówno zgodności projektu z konstytucją, jak i realności wskazanych w nim źródeł finansowania. W praktyce oznacza to, że prezydencki projekt utknął na bardzo wczesnym etapie prac parlamentarnych.

Prezydencki SAFE 0 proc vs. SAFE unijny

Alternatywę dla unijnego SAFE prezydent Nawrocki przedstawił wspólnie z prezesem NBP Adamem Glapińskim na początku marca. Koncepcja zakłada wykorzystanie zysków banku centralnego, które mogłyby powstać dzięki aktualizacji wyceny złota znajdującego się w rezerwach NBP. Według Glapińskiego niezrealizowane przychody wynikające ze wzrostu wartości złota mogą sięgać około 197 mld zł i mogłyby być w kolejnych latach przekazywane na finansowanie inwestycji obronnych.

Z kolei unijny program SAFE przewiduje udzielanie państwom członkowskim niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie zdolności obronnych. Polska złożyła wniosek na 43,7 mld euro i – według deklaracji rządu – ma być największym beneficjentem tego instrumentu w Unii Europejskiej. Większość środków, nawet 89 proc., miałaby trafić do krajowego przemysłu zbrojeniowego.

W tym kontekście zapowiedź PSL może być próbą znalezienia politycznego wyjścia z impasu między Pałacem Prezydenckim a rządem w sprawie sposobu finansowania zbrojeń.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.