Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Czy PiS stworzy koalicję z Konfederacją?

Przemysław Czarnek
Kraków, 07.03.2026. Poseł PiS Przemysław Czarnek (C) podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, 7 bm. Poseł PiS Przemysław Czarnek został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. (sko) PAP/Łukasz GągulskiPAP / Łukasz Gągulski
7 marca, 19:32

Wybór Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera nie jest zaskakujący - powiedział PAP dr Jakub Jakubowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Według badacza, b. szef MEN jest bardziej charyzmatyczny niż pozostali kandydaci partii i może pomóc PiS stworzyć koalicję z Konfederacją.

Oto tekst z naniesionymi śródtytułami, przygotowany zgodnie z Twoją prośbą:

Przewidywalny wybór PiS

Wybór Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera nie jest zaskakujący - powiedział PAP dr Jakub Jakubowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Według badacza, b. szef MEN jest bardziej charyzmatyczny niż pozostali kandydaci partii i może pomóc PiS stworzyć koalicję z Konfederacją. W czasie sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał byłego szefa MEN Przemysława Czarnka, jako kandydata partii na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 r. chciałoby utworzyć ugrupowanie.

To nie jest zaskakujący wybór. Nazwisko Czarnka było wysoko na liście potencjalnych kandydatów PiS. Wcześniejsze informacje o innych osobach takich jak np. prezydent Stalowej Woli, mogły być obliczone na wzbudzenie zainteresowania opinii publicznej, ale tego nie wiemy na pewno. Możliwe też, że był to rodzaj fermentu, który odzwierciedlał prawdziwe starcie frakcji w partii - powiedział PAP dr Jakub Jakubowski z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Ze wszystkich do tej pory wymienianych kandydatów PiS na premiera, Przemysław Czarnek wydaje się być najbardziej charyzmatycznym. Dobrze czuje się na scenie, co widać było w czasie jego sobotniego wystąpienia. Wypowiada się swobodnie, bez nerwów. Wydaje się, że ma w sobie jakiś pierwiastek przywódczy, co na stanowisku premiera w rządzie koalicyjnym jest potrzebne. To wszystko jest politycznie racjonalne - ocenił badacz.

Zwrot ku Konfederacji

Politolog zwrócił uwagę na niewielkie prawdopodobieństwo samodzielnych rządów PiS po ewentualnej wygranej tego ugrupowania. Dlatego - jego zdaniem - Przemysław Czarnek ma spróbować odebrać na rzecz PiS część głosów wyborców Konfederacji. - Ale to jest też przygotowanie się do stworzenia koalicji właśnie z Konfederacją i może z Grzegorzem Braunem. Łatwiej będzie stworzyć taki alians właśnie Przemysławowi Czarnkowi, niż np. Mateuszowi Morawieckiemu - ocenił.

Przemysław Czarnek jest dobrym kandydatem dla wyborców zmobilizowanych, twardego elektoratu PiS. Czarnek ma przyciągać osoby z bardzo konserwatywnymi poglądami, a takich po prawej stronie od PiS jeszcze trochę jest. To jest skręt partii w prawą stronę, a nie szukanie poparcia wśród umiarkowanych wyborców - zaznaczył naukowiec.

Prezes Kaczyński może się zarzekać do ostatnich tygodni przed wyborami, że żadnej koalicji nie będzie. Ale w końcu przyjdzie dzień głosowania i konkretne wyniki, po których podliczeniu musi wyjść większość w Sejmie. Jeżeli za 1,5 roku scena polityczna będzie wyglądać tak jak dziś, to PiS, żeby rządzić, najprawdopodobniej będzie musiał szukać koalicjanta po prawej stronie i Przemysław Czarnek jest do tego całkiem racjonalnym wyborem - powiedział.

Strategia ostrej kampanii

Biorąc pod uwagę sobotnie wystąpienie Czarnka, dr Jakubowski ocenił, że PiS będzie prowadził kampanię wyborczą w dość agresywny sposób.

To pewnie będzie bardzo ostra kampania. Wydaje mi się, że należy się w niej spodziewać dużo retoryki antyeuropejskiej, antyniemieckiej, antyekologicznej, ale też antyukraińskiej. Biorąc pod uwagę charakter kandydata PiS, jego charyzmę, cięty język i fundamentalizm w różnych kwestiach światopoglądowych oraz społecznych, można przypuszczać, że Czarnek bardzo zaangażuje się w kampanię. To polityk, który słynie z dużej aktywności - powiedział ekspert.

Całe przemówienie Czarnka było bardzo anty - antyrządowe, antyeuropejskie, antyniemieckie, antyekologiczne, antyukraińskie. To sprawiało wrażenie silnego utwardzenia stanowiska PiS i skrętu w prawo. Taka wydaje się być strategia partii: pozostajemy tam gdzie jesteśmy, a w miarę możliwości staramy się zagospodarować prawą część sceny politycznej - powiedział politolog.

Jedność jako zasłona dymna?

Naukowiec zwrócił uwagę na sobotnie wypowiedzi prezesa PiS oraz Przemysława Czarnka, w których politycy ci mówili o zjednoczeniu różnych sił w partii. Dr Jakubowski porównał to do wyborów nowego szefostwa partii Polska 2050.

Tam też tygodniami starano się zainteresować opinię publiczną tematem wyborów w partii. Potem politycy Polski 2050 deklarowali zjednoczenie, po czym po krótkim czasie partia się podzieliła. Nie sugeruję, że tak będzie w przypadku PiS, ale nie jest to nierealne. Deklaracje zjednoczeniowe i koncyliacyjne mogą być zasłoną dymną. Wybór Przemysława Czarnka jednoznacznie przechyla PiS na prawo, co jest strategicznie zrozumiałe. Ale jednocześnie nie jest to wybór bez konsekwencji i będzie miał swoją cenę - powiedział.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.