Przedsiębiorcy powinni przestać patrzeć na to, jak wygląda właściciel firmy – wygląd i wiek w biznesie często mylą. Najnowsze dane pokazują, że Polacy wypracowali skuteczny „radar” na nierzetelnych kontrahentów. Sprawdź 5 sygnałów ostrzegawczych, które mogą uratować płynność finansową firmy, zanim problem stanie się nierozwiązywalny.
Koniec z intuicją – firmy wskazują najważniejszy sygnał ostrzegawczy
Badanie zrealizowane na zlecenie Kaczmarski Inkasso nie pozostawia złudzeń: 85% firm ostrzega, że unikanie formalności to najważniejszy znak ostrzegawczy. Czas przestać polegać na intuicji i zacząć czytać sygnały płynące z rozmów biznesowych.
Po czym poznać, że będą problemy klientem?
Przedsiębiorcy wskazują konkretne zachowania, które są sygnałem ostrzegawczym. Po czym rozpoznać nieuczciwego klienta?
- Nacisk na szybkość transakcji: Kontrahent chce sfinalizować wszystko „na już”, pomijając negocjacje i standardowe ustalenia w formie pisemnej. Tak twierdzi 85% ankietowanych.
- Finansowa „mgła”: Klient unika odpowiedzi na pytania o sytuację finansową firmy? To klasyk ryzykownych partnerów (ponad 83% wskazań).
- Unikanie głosu: Jeśli kontrahent pisze tylko maile i unika rozmowy telefonicznej lub spotkania, 76% przedsiębiorców odczytuje to jako próbę ukrycia problemów.
- Zbyt długie terminy: Jeśli klient od razu narzuca odległe daty płatności, 75% badanych uznaje współpracę z nim za ryzykowną.
- Chaos organizacyjny: Brak przygotowania i bałagan w dokumentach? To sygnał, że za chwilę pojawią się problemy z płatnościami (ponad 70% wskazań).
– Wydawałoby się, że cechy, które od razu rzucają się w oczy, jak wiek czy wygląd, będą dyskwalifikować kontrahenta. Okazuje się jednak, że przedsiębiorcy mocniej ufają sygnałom wynikającym z bezpośredniego zachowania klienta niż stereotypom. To racjonalne podejście, bo właśnie unikanie kontaktu, chaos organizacyjny, brak jasnych informacji znacznie częściej zapowiadają kłopoty finansowe niż to, jak ktoś się prezentuje – wyjaśnia Jakub Kostecki, wiceprezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
Ważne
Warto wiedzieć: Według danych Krajowego Rejestru Długów, nieuregulowane zobowiązania polskich firm sięgają już 11,6 miliarda złotych. Sygnały o kłopotach finansowych widać często nawet trzy lata przed oficjalną upadłością firmy.
3 fundamenty wiarygodności: Jak sprawdzić, czy kontrahent to pewny partner?
W dzisiejszym biznesie wiarygodność to waluta. Oto trzy fundamenty, o których mówią eksperci:
- Weryfikacja statusu w rejestrach: 91% przedsiębiorców uważa negatywne wpisy w bazach dłużników za najmocniejszy sygnał ostrzegawczy.
- Recenzje i komentarze: 84% badanych zwraca uwagę na negatywne opinie w internecie.
- Przejrzystość danych: Jeśli kontrahent nie chce potwierdzić podstawowych danych (NIP, REGON, siedziba) – nie warto ryzykować.
Ważne
Wniosek: nie należy się bać sprawdzania swoich kontrahentów. To nie brak zaufania, to podstawa bezpieczeństwa finansowego. W dobie rosnącej ostrożności, transparentność jest największą przewagą konkurencyjną.
– Doświadczeni właściciele firm potrafią wychwycić wczesne, subtelne sygnały ostrzegawcze. Wiedzą, że problemy z wiarygodnością zaczynają się nie od braku inwestycji, lecz od nieuporządkowanej obecności na rynku, tej formalnej, i tej operacyjnej. Z kolei młodsi przedsiębiorcy, zwłaszcza poniżej 30. roku życia, i właściciele mikrofirm częściej oceniają klientów jako niepewnych, co może wynikać z ostrożności i silnej presji konkurencji. Są więc szczególnie wyczuleni na ryzyko, którego zignorowanie może zakończyć się zamknięciem firmy – podsumowuje Jakub Kostecki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu