Polska zmaga się z kolejną falą zachorowań. Tym razem chodzi o tzw. supergrypę. Oficjalne statystyki mówią o 30 tys. przypadków tygodniowo, ale lekarze alarmują, że realna liczba może być dwa razy wyższa. Sprawdź, jakie nietypowe objawy daje nowy wariant wirusa i dlaczego tym razem domowe sposoby mogą okazać się niebezpieczne.
Supergrypa w Polsce – lawinowy wzrost chorych
Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny (GUS), w Polsce notuje się obecnie około 30 tys. zachorowań na grypę tygodniowo, w rzeczywistości liczba ta jest prawdopodobnie dwukrotnie większa. Wśród nich coraz częściej wykrywany jest nowy wariant wirusa, który odpowiada za tzw. supergrypę.
Zapalenie płuc to dopiero początek. Supergrypa niszczy serce i układ nerwowy
Atakuje nagle, a przebieg choroby jest ciężki i – niejednokrotnie – prowadzi do ciężkich powikłań. Objawy pojawiają się szybko – chorzy skarżą się na wysoką gorączkę, dreszcze, bóle mięśni i gardła oraz silne osłabienie. Wirus supergrypy może prowadzić do zapalenia płuc, mięśnia sercowego, a w skrajnych przypadkach – nawet do zapalenia mózgu. Pacjenci, którzy przeszli chorobę, skarżą się na przedłużające się dolegliwości – problemy z oddychaniem, osłabienie czy niepokojące objawy ze strony serca. W takich przypadkach konieczna bywa dalsza diagnostyka i specjalistyczne leczenie.
Kiedy udać się do lekarza? Domowe sposoby mogą nie wystarczyć
Lekarze ostrzegają, że istnieje ryzyko, że szczyt zachorowań dopiero nadejdzie i może zbiec się z ustabilizowaniem pogody w Polsce. Przypominają równocześnie, że istotne znaczenie ma szybkość wdrożenia leczenia – dlatego ważne jest, by w razie utrzymywania się objawów przez kilka dni zgłosić się do lekarza, zamiast próbować leczyć się wyłącznie domowymi sposobami.
Jak chronić się przed supergrypą? Szczepienia i profilaktyka
Szczepienie przeciw grypie wciąż ma sens – nawet w trakcie sezonu – przypominają lekarze. Dodatkowo zalecają zachowanie podstawowych środków ostrożności: częstą dezynfekcję rąk, unikanie zatłoczonych miejsc oraz stosowanie maseczek w okresach zwiększonej zachorowalności. Szybka reakcja może uchronić nie tylko przed ciężkim przebiegiem choroby, ale i groźnymi powikłaniami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu