Pomoc, jaką Ukraina otrzymała z UE, w tym z Polski, była bardzo cenna – mówiła Nadija Sawczenko podczas odbywającego się w Sopocie Europejskiego Forum Nowych Idei 2016. Zaznaczyła też, że wojna na terenie jej kraju wyczerpuje gospodarczo i politycznie także UE.

Ukraińska lotniczka i deputowana Rady Najwyższej Ukrainy Nadija Sawczenko była jedną z uczestniczek zorganizowanej w ramach EFNI w piątek debaty poświęconej łamaniu praw człowieka we współczesnych konfliktach zbrojnych.

„Wojna, która toczy się na twojej ziemi, jest najtrudniejsza, bo wyczerpuje wszystkie zasoby emocjonalne, intelektualne. Ciągnie się przez długi czas i wyczerpuje wszystko” - mówiła podczas panelu Sawczenko zaznaczając, że wojna nie jest potrzebna Ukrainie, jest w interesie Rosji. „Rosja jest imperium i dąży do tego, by poszerzyć swoje granice, aby maksymalnie się wzmocnić” – podkreśliła.

Zdaniem Sawczenko w interesie Unii Europejskiej jest zainteresowanie toczącą się na terenie Ukrainy wojną. „Świat Zachodu zawsze walczy ze światem Wschodu, a głównym elementem tej walki są wartości. Zachód – europejski, ale też ten, który znajduje się za oceanem, postawił sobie jako główną wartość prawa człowieka i przeciwstawia się głównie tym, którzy nie szanują tych wartości, jak to na przykład jest w Azji” – zaznaczyła.

Reklama

„Wartość i siła Unii Europejskiej i świata zachodniego jest w jedności, gdy jedność się rozsypuje, rozsypuje się też siła Unii. Skutkiem zdrady tych zasad i wartości, które jednoczą Unię Europejską będzie oczywiście załamanie UE” – powiedziała Sawczenko. Jak dodała Ukraina wybrała dla siebie wartości zachodnie – europejskie.

Reklama

Sawczenko podkreśliła, że pomoc, jaką jej kraj otrzymał z UE, w tym z Polski, była bardzo cenna. Zaznaczyła, że bez tej pomocy zginęłoby dużo więcej jej rodaków. „Jestem niezwykle wdzięczna każdemu z was, kto nadal pamięta i walczy o zwolnienie więźniów politycznych, jeńców wojennych ale też o to, by Ukraina wygrała w tej wojnie” – powiedziała.

Dodała, że UE powinna pamiętać, że konflikt, który długo trwa, jest bardzo trudny. „To wyczerpuje i gospodarczo, i politycznie także UE. To rujnuje partnerstwo, które mogłoby być zbudowane i odbija się na samej UE” – oceniła. Przypomniała, że „Zimna Wojna trwała kilkadziesiąt lat, ale skończyła się negocjacjami”.

„Teraz nie możemy pozwolić sobie na tak długi konflikt, musimy bardziej zdecydowanie walczyć” – podkreśliła. Dodała, że jeśli UE nie zagasi konfliktu na terenie jej kraju, „Rosja pójdzie dalej”. „Będzie podpalać ognie, gdzie tylko będzie to możliwe wokół UE, albo wejdzie do środka UE” – ostrzegała Sawczenko.

Poseł Marcin Święcicki (PO) zaznaczył, że istnieją rozmaite procedury, umowy i konwencje chroniące prawa więźniów, czy jeńców w światowych konfliktach. Podkreślił, że do umów tych przystępują także państwa autorytarne, „państwa mające więźniów politycznych, prowadzące konflikty zbrojne i najeżdżające na inne kraje”.

Jako przykład podał tu właśnie „agresję Rosji na Ukrainę – na Krym i na Donbas”. Dodał, że „w tym samym czasie z jakimiś perturbacjami i opóźnieniami Rosja podpisała szereg konwencji, na podstawie których wzięła na siebie najrozmaitsze zobowiązania dotyczące sądownictwa obiektywnego, traktowania więźniów, jeńców, ludności cywilnej, mniejszości”. „Można przytoczyć całą masę artykułów z konwencji, które Rosja ratyfikowała, a których nie przestrzega” – zaznaczył.

Maria Schmelova reprezentująca Inicjatywę Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce zaznaczyła, że jeszcze w latach 90. ub. wieku Rosja podpisała z Ukrainą umowę o współpracy i partnerstwie. „Mimo wszystko wiemy, czym się to skończyło” – podkreśliła.

Rzecznik Biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR) Rafał Kostrzyński przypomniał, że prawo międzynarodowe jest ustalane „na podstawie najmniejszego wspólnego mianownika”. „Wszelkiego rodzaju porozumienia międzynarodowe, zwłaszcza w dziedzinie np. międzynarodowego prawa humanitarnego, to są porozumienia dosyć miękki. To znaczy albo one nie zakładają żadnych sankcji za złamanie ich, albo – jeżeli nawet zakładają, nie zawsze jest możliwość zrealizowania tych sankcji” – powiedział Kostrzyński.

„To jedna z przyczyn, dla których – mimo, że mnożymy – jako społeczność międzynarodowa, wysiłki zmierzające do tego, by świat był coraz bardziej bezpiecznym miejscem, świat jest tak naprawdę coraz mniej bezpiecznym miejscem. Mamy coraz lepsze instrumenty opowiadania o tym, co nie działa, natomiast nie jestem do końca przekonany, że mamy coraz lepsze instrumenty dotyczące tego, jak to naprawiać. I tu tak naprawdę jest problem” – mówił.

W szóstej edycji EFNI uczestniczy około 1000 gości i ok. 140 panelistów. Hasłem przewodnim tegorocznego forum jest "Przyszłość pracy. Realia, marzenia i mrzonki".

W trakcie EFNI, które rozpoczęło się w środę wieczorem, zaplanowano ponad 60 godzin debat, a w każdej biorą udział przedstawiciele świata nauki i biznesu, eksperci z całego świata, reprezentanci organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz decydenci polityczni.6. Europejskie Forum Nowych Idei zakończy się w piątek wieczorem.

EFNI organizowane jest od 2011 r. przez Konfederację Lewiatan we współpracy z BusinessEurope, Miastem Sopot oraz polskimi i międzynarodowymi firmami i instytucjami.