Skrzypczak: Dobry pretekst dla Erdogana

OPINIA

Przywódcy czołowych państw świata, a za nimi przedstawiciele mediów, nazwali wydarzenia w Turcji zamachem stanu. I – o zgrozo – zrobili z Recepa Tayyipa Erdogana obrońcę demokracji. Najwyraźniej demokracja ma wiele form. A przecież jeszcze niedawno krytykowano rząd turecki m.in. za represje w stosunku do wolnych mediów. Od czasu objęcia rządów przez ekipę Erdogana dotychczas nowoczesna, świecka Turcja podlega coraz większej islamizacji. Trudno dziś przewidzieć, jak daleko władze posuną się w tych zapędach. Ale źle to wróży demokracji. Chyba że Zachód dla swojej wygody nazwie ten proces np. demokracją islamską. Ale czym się to będzie różnić od tego, co było wcześniej w Iraku czy Libii?

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.