OPINIA
Przywódcy czołowych państw świata, a za nimi przedstawiciele mediów, nazwali wydarzenia w Turcji zamachem stanu. I – o zgrozo – zrobili z Recepa Tayyipa Erdogana obrońcę demokracji. Najwyraźniej demokracja ma wiele form. A przecież jeszcze niedawno krytykowano rząd turecki m.in. za represje w stosunku do wolnych mediów. Od czasu objęcia rządów przez ekipę Erdogana dotychczas nowoczesna, świecka Turcja podlega coraz większej islamizacji. Trudno dziś przewidzieć, jak daleko władze posuną się w tych zapędach. Ale źle to wróży demokracji. Chyba że Zachód dla swojej wygody nazwie ten proces np. demokracją islamską. Ale czym się to będzie różnić od tego, co było wcześniej w Iraku czy Libii?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)