Jako przedostatni swą zgodę w sprawie osoby nowego szefa partii zadeklarował długo ociągający się z nią krajowy zarząd SPOe w Burgenlandzie, a nastroje w szeregach socjaldemokratów w Wiedniu - którzy jeszcze nie wypowiedzieli się w tej sprawie - także sprzyjają Kernowi. Kandydaturę Kerna, 50-letniego obecnego prezesa austriackich kolei państwowych OeBB, zaakceptowała również socjaldemokratyczna frakcja związkowa.
Decyzja o nominacji nowego przewodniczącego SPOe, jaką podejmą wszystkie główne gremia partyjne na ich spotkaniu w wiedeńskim ratuszu w piątek rano, będzie w ten sposób już tylko formalnością.
Dotychczasowy kanclerz Austrii i przewodniczący SPOe Werner Faymann zrezygnował niespodziewanie w poniedziałek z obu tych funkcji, co uzasadnił brakiem jednoznacznego poparcia politycznego we własnym ugrupowaniu.
Obowiązki szefa rządu przejął po Faymannie tymczasowo wicekanclerz Reinhold Mitterlehner ze współrządzącej konserwatywnej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP).
Dymisja kanclerza nastąpiła w chwili, gdy Austria coraz dotkliwiej odczuwa wewnętrzne i międzynarodowe skutki kryzysu migracyjnego, a kandydaci SPOe i OeVP nie zdołali przejść do drugiej tury wyborów prezydenckich po triumfalnym wygraniu pierwszej tury przez kandydata prawicowo-populistycznej Wolnościowej Partii Austrii (FPOe) Norberta Hofera.
Po mianowaniu nowego przywódcy socjaldemokratów ma on od razu podjąć rozmowy z Mitterlehnerem na temat dalszego funkcjonowania "wielkiej koalicji" obu partii. Jeśli negocjacje przebiegną pomyślnie, Kern zostanie we wtorek oficjalnie zatwierdzony na stanowisku przewodniczącego SPOe przez jej zarząd, a w środę rano zaprzysiężony przez prezydenta Heinza Fischera jako 13. z kolei powojenny kanclerz Austrii. Parlament udzieliłby mu jeszcze tego samego dnia wotum zaufania.
Skład przyszłego rządu Kerna jest na razie przedmiotem spekulacji. Nie jest wykluczone, że SPOe dokona zmian personalnych na czele czterech z obsadzonych przez nią resortów - zdrowia, pracy, transportu i oświaty.(PAP)